W maju 2017 roku Szwed w efektowny sposób rozbił i zastopował Glovera Teixeira, dając do zrozumienia, że ciągle liczy na zdobycie pasa mistrzowskiego. A próbował dwukrotnie - najpierw przegrał jednogłośnie na punkty z Jonem Jonesem, a następnie po niezwykle wyrównanym boju uległ niejednogłośną decyzją Danielowi Cormierowi.

Problemem Gustafssona były kontuzje, które wykluczyły go z akcji na ponad rok. W kwietniu na UFC 227 miał zmierzyć się z Volkanem Oezdemirem, a zwycięzca - przynajmniej nieoficjalnie - mógł liczyć na kolejne starcie z Cormierem. Szwed na skutek urazu musiał się jednak wycofać.

Teraz twierdzi, że czuje się świetnie i liczy, że jeszcze w tym roku powróci do rywalizacji. Ma już nawet na oku potencjalną galę. Nie jest zaskoczeniem, iż chciałby wystąpić na UFC 229. Gala ma się odbyć 6 października w Las Vegas, a walką wieczoru będzie starcie o mistrzostwo wagi lekkiej między Khabibem Nurmagomedovem a Conorem McGregorem.

- Chcę się bić. Mam nadzieję, że 6 października, może powalczę w listopadzie... Nie mam na razie pojęcia. Szukamy przeciwnika i rozmawiamy z UFC. Wszyscy wiemy, że bestia wraca - przyznał.

Gale UFC można oglądać na sportowych antenach Polsatu!