Iniesta przez 16 lat występował w pierwszym zespole Blaugrany, natomiast przed sezonem 2018/2019 postanowił zmienić otoczenie i przenieść się do ligi japońskiej, gdzie zasilił barwy Vissel Kobe. Katalończyk nie zapomina jednak o swoim byłym klubie. – Na ten moment nasz los toczy się na dwóch różnych szlakach. Mam jednak nadzieję, że któregoś dnia wrócę do La Masia, która jest dla mnie jak dom. Chciałbym przekazać młodym adeptom wszystko to, czego nauczyłem się przez te lata. Moment, w którym pożegnałem się z kibicami na Camp Nou był nie do zapomnienia, to było coś magicznego – podkreślił.

 

34-latek występuje obecnie w J-League. – Od momentu, kiedy zjawiłem się w Japonii czuję się bardzo dobrze. Poznałem ludzi, którzy wyrażają chęć pomocy, dotyczy to zawodników oraz sztabu szkoleniowego. Klub nigdy w swojej historii nie zakwalifikował się do azjatyckiej Ligi Mistrzów, więc osiągnięcie tego byłoby wielkim rezultatem. Przybyłem w drugiej części sezonu, więc wszystko dzieje się bardzo szybko. Myślę jednak, że uda nam się skończyć rozgrywki w pierwszej trójce. Osobiście spotkałem się z ciepłym przywitaniem oraz wyrozumiałością, zwłaszcza, że nie byłem w treningu i towarzyszyło mi zmęczenie. Mimo wszystko jestem szczęśliwy, że mogę przeżyć takie doświadczenie. Wierzę, że podjąłem słuszną decyzję, mimo że jesteśmy z dala od rodziny i przyjaciół – rzekł Iniesta.

 

Na koniec były reprezentant Hiszpanii odniósł się do obecnej dyspozycji klubu ze stolicy Katalonii. – Grupa jest silna. W zespole jest wielu doświadczonych oraz młodych zawodników, co gwarantuje odpowiednie proporcje oraz charakter. Miejmy nadzieję, że w końcówce sezonu uda się wywalczyć wszystkie możliwe trofea. Messi? Nawet jeżeli nie nosi opaski kapitańskiej, to nadal prezentuje się tak samo. Jest otoczony wspaniałymi zawodnikami, a to dla niego jest sytuacja idealna – przyznał Iniesta, który być może któregoś dnia sam obejmie stery pierwszej drużyny.