Choć w kontrakcie Roberta Kubicy znajduje się zapis gwarantujący mu miejsce w wyścigowej stawce w przypadku odejścia któregoś z obecnych kierowców Williamsa, to do drzwi zespołu z Grove coraz głośniej pukają inni zawodnicy. Ich największą bronią wydają się być pieniądze, których ekipa z pewnością potrzebuje. Jednak zarówno Artiom Markiełow, jak i Nikita Mazepin, to nazwiska, które już przewijały się na zapleczach F1.

Markiełow to bowiem obecny kierowca testowy ekipy Renault. Oprócz ogromnych pieniędzy ze strony swoich sponsorów, ma również odpowiednią liczbę punktów do uzyskania superlicencji. Zawodnik jeżdżący obecnie w zespole Russian Time Formuły 2, zapewnił je sobie kończąc zeszłoroczną rywalizacje w tej serii jako wicemistrz. Obecnie zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji generalnej.

- Więcej będziemy wiedzieć pod koniec roku, bo nie mamy jeszcze stuprocentowej pewności. Mam jednak nadzieję, że mnie zauważą i dadzą możliwość sprawdzenia w aucie. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość – powiedział Rosjanin.

Młody zawodnik może mieć jednak problem z uzyskaniem miejsca w brytyjskim zespole, ze względu na Siergieja Sirotkina i wspierający go SMP Racing. Choć posiadanie w swoich szeregach dwóch kierowców z tego samego kraju może wydawać się z jednej strony dobrym rozwiązaniem marketingowym, to z drugiej nie wydaje się wcale takim dobrym posunięciem, ze względu na kiepskie relacje, jakie według informacji z padoku, mają łączyć ich sponsorów. Markiełow podkreślił, że jeżeli nie otrzyma szansy w F1, to zapewne zakończy karierę.

Mazepin to natomiast kierowca rezerwowy i testowy Force India. Jego ojciec sponsorował zespół, kiedy jego właścicielem był jeszcze Vijay Mallya. Rosyjski miliarder przystąpił do walki o jego kupno, przegrał jednak z Lawrencem Strollem. Biznesmen nie potrafi się z tym pogodzić i grozi Kanadyjczykowi i administratorom z FRP Advisory pozwem sądowym. Jeśli nie spełni swoich gróźb, to aby zapewnić synowi miejsce w F1, może zwrócić się właśnie do ekipy Kubicy i zaproponować solidne wsparcie finansowe.

Według zagranicznych mediów miejsce w zespole Williams wydaje się być atrakcyjne również dla Mercedesa. Może być jedyną opcją dla Estebana Ocona na sezon 2019. Jeśli zaś Francuz wyląduje ostatecznie w McLarenie, to mistrzowie świata mogą spróbować umieścić tam lidera F2 – George’a Russellla.