Artur Łukaszewski: Czy kiedy trenujesz to robić coś muzycznego czy odstawiasz muzykę zupełnie na bok?

 

Popek Monster: Jestem mi bardzo ciężko podczas przygotowań, bo teraz np. grałem dwa koncerty w Niemczech podczas jednego wieczoru. Musiałem wrócić do Warszawy w niedzielę i w poniedziałek już znowu miałem sparingi. Przełożyłem też kolejne sparingi na środę, bo byłem tak potwornie zmęczony po koncertach, że musiałem to odespać. To jest moja pięta achillesowa, że zarabiam pieniądze i tu, i tu. To wykańcza, jeśli robi się te rzeczy w jednym czasie. Nie jest to healthy.

 

Masz taką gradację, że teraz np. ważniejsze jest MMA niż muzyka?

 

Oczywiście, ale muszę też zarabiać pieniądze, bo wypłatę z KSW dopiero dostanę po walce (śmiech). A poprzednią już roztrwoniłem.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.