Kurek w Prawdzie Siatki: Podjąłem kilka kiepskich decyzji

Siatkówka

Mistrzostwa świata w siatkówce zbliżają się wielkimi krokami. W najnowszej "Prawdzie Siatki" Jerzy Mielewski rozmawiał z Bartoszem Kurkiem o kadrze narodowej, ale również o trudnych momentach w karierze polskiego siatkarza. - Myślę, że podjąłem kilka kiepskich decyzji. Nie byłem gotowy na wyjazd do Rosji – przyznał atakujący.

Jerzy Mielewski: Cztery lata temu, dokładnie ostatniego dnia sierpnia rozpoczął się mundial. Czy wymazałeś to, że nie pojechałeś na tamten turniej?

Bartosz Kurek: To, dlaczego nie pojechałem to sprawa między mną i trenerem Antigą. Jak widać podjął wtedy dobrą decyzję. Ja tego nie wymazałem, bo myślę, że to była dla mnie cenna lekcja. Bez tego doświadczenia byłbym teraz w innym miejscu, niż jestem obecnie. Myślę, że w zdecydowanie gorszym miejscu. Zdobyłem to negatywne doświadczenie, ale to też mnie czegoś nauczyło. Wszystko dzieje się po coś, jeśli wyciągamy z tego wnioski, a ja uważam, że tak zrobiłem.

Twoja kariera "faluje". Miałeś genialny okres, kiedy prowadziłeś naszą reprezentację. Zdobyłeś mistrzostwo Europy, wygrałeś Ligę Światową i każdy myślał, że Bartosz Kurek cały czas będzie w sportowej czołówce. Co się stało, że w tej czołówce nie udało się utrzymać?

Myślę, że podjąłem parę kiepskich decyzji. Rosja to był wybór, który musiał nastąpić, ale nie byłem wtedy gotowy na ten wyjazd. Przekonałem się o tym już po wyjeździe. Choć gdybym nie wyjechał to pewnie do teraz plułbym sobie w brodę, że przepuściłem okazję bycia w takim wielkim klubie, za takie wielkie pieniądze, z tak wielkimi graczami. Borykałem się też z kontuzjami i swoimi prywatnymi problemami. Życie każdego człowieka to sinusoida i składa się z górek i dołów. Ja traktuję swoje jako fajną przygodę. Czuję, że mam trzydzieści lat i przeżyłem wiele jeśli chodzi o życie siatkarskie czy prywatne. Cieszę się z tego, gdzie jestem.

Jak silna, według ciebie, jest obecnie reprezentacja? Wiemy, że jest was czternastka. Ponieważ w protokole meczowym może być tylko dwunastu zawodników, to wydaje się, że jeden z atakujących będzie oglądał mecz z trybun.

Na pewno trzeba będzie rezygnować z jednego atakującego. Bardzo mi się to nie podoba, ale nie ze względu, że to akurat atakujący usiądzie na trybunach, tylko dlatego, że to mocno osłabi potencjał naszej drużyny. Naszą wielką siłą jest posiadanie czternastu naprawdę mocnych zawodników. Każdy z nich może wejść i dać coś od siebie. Nie wiem na ile to był sprecyzowany ruch, ale trafia on najbardziej w takie drużyny, jak nasza.

Cała rozmowa z Bartoszem Kurkiem do obejrzenia w załączonym materiale wideo.

Jerzy Mielewski, JW, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze