Polski pięściarz zdecydował się na walkę w Kałuszynie na kilkanaście dni przed galą i chyba nie musi tego żałować. Starcie z Mrvaljem zaczął od badania lewym prostym, ale w trzeciej rundzie podkręcił tempo. Po rozpoczęciu kombinacji prawym podbródkowym zaatakował lewym sierpowym, po którym rywal padł na deski.

 

- Miałem zrobić swoje. Pierwsza runda była sztywna, taki mam styl, później się rozluźniłem. To był ważny sprawdzian, bo nie miałem zbyt dużo czasu na przygotowania. Bardziej chodziło o głowę, jestem doświadczonym zawodnikiem i uważam, że sportowcy powinni być cały czas gotowi.

 

To miała być jednak tylko przetarcie przed galą w Radomiu. 17 listopada na wydarzeniu organizowanym przez MB Promotions zmierzy się z Adamem Balskim.

 

- Na pewno będzie ważniejsza, bo to sprawdzian dwóch młodych bokserów. Trenuję po to, by walczyć z najlepszymi. Adam też jest młody, chce się bić... Najlepszym przykładem jest Anglia, gdzie każdy walczy z każdym. Ja nie chcę sztucznie hodować rekordu - dodał.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.