Pawłowski: Sytuacja z rzutem wolnym była dziwna

Piłka nożna
Pawłowski: Sytuacja z rzutem wolnym była dziwna
fot. Cyfrasport

– Jeżeli zawodnik strzela bez gwizdka, to powinien dostać żółtą kartkę. Sytuacja kuriozalna, począwszy od samego podyktowania tego rzutu wolnego, gdzie nie było chyba nawet kontaktu – powiedział trener Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski o sytuacji której padł gol dla Wisły. Jego podopieczni ulegli krakowianom 0:1 w meczu 7. kolejki ekstraklasy.

W końcówce meczu goście wywalczyli rzut wolny 20 metrów przed bramką wrocławian. Po pierwszym strzale, kiedy piłka trafiła w mur, sędzia nakazał powtórzenie rzutu wolnego, bo piłkarze Wisły wznowili grę przed gwizdkiem. Za drugim razem piłka ponownie trafiła w mur, ale odbiła się tak, że spadła pod nogi Zdenka Ondraska, który trafił do bramki. Gol w 90. minucie zadecydował o tym, że Śląsk Wrocław przegrał z Wisłą Kraków 0:1.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Maciej Stolarczyk (trener Wisły Kraków):  – Nie ma co ukrywać, że jestem bardzo szczęśliwy, bo wygraliśmy. To uczucie jest ponad to, co zobaczyliśmy dzisiaj, bo trzeba powiedzieć, że Śląsk stworzył sobie kilka bardzo dobrych sytuacji i mecz mógł mieć zupełnie inny rezultat. Rywal postawił trudne warunki, dobrze był zorganizowany i ciężko było nam stworzyć sobie sytuację bramkową. Na pewno Śląsk nie zasłużył na porażkę, ale taka jest piłka. Nie tak dawno to my byliśmy w podobnej sytuacji. Graliśmy dobrze, a brakowało zwycięstw. Śląsk postawił nam dzisiaj bardzo trudne warunki.

 

Tadeusz Pawłowski (trener Śląska Wrocław):  – Myślę, że od początku spotkania mieliśmy pomysł, jak wygrać z Wisłą. Perfekcyjnie trafiliśmy ze składem, w jakim będą grali. Pierwsza połowa była wyrównana. Wisła pokazała, że ma ogromny potencjał i bardzo dobrych piłkarzy. W drugiej połowie zdecydowana przewaga mojego zespołu, dużo sytuacji bramkowych i tu jest sedno sprawy – nie strzelamy goli ze stuprocentowych sytuacji. Uważam, że problemem jest skuteczność. To nie jest jedna sytuacja, ale pięć czy sześć. Zawodnicy ekstraklasy powinni strzelać gole z takich okazji. Wiedzieliśmy, co nas dzisiaj czeka z Wisłą, zneutralizowaliśmy rywali i zabrakło nam tylko skuteczności.

 

– Dziwna była ta sytuacja z rzutem wolnym, po którym padł gol dla Wisły. Jeżeli zawodnik strzela bez gwizdka, to powinien dostać żółtą kartkę. Sytuacja kuriozalna, począwszy od samego podyktowania tego rzutu wolnego, gdzie nie było chyba nawet kontaktu. Wisła w końcówce tylko stałymi fragmentami gry chciała coś ugrać i to się jej udało.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze