Po udanej inauguracji czwartej kolejki i kolejnym zwycięstwie Liverpoolu, Chelsea chciała dołączyć do lidera na szczycie tabeli. Ta sztuka się udała, chociaż zespół z Londynu miał równie dużo kłopotów. Mimo znacznej przewagi optycznej i aż 75% posiadania piłki, piłkarze Maurizio Sarriego trafili do siatki dopiero w końcówce.
 
Po efektownej wymianie piłki zmienników, Oliviera Girouda i Pedro, do siatki płaskim strzałem trafił ten drugi. Dla Hiszpana początek sezonu jest fantastyczny - nikt nie spodziewał się, że w układance włoskiego menedżera odegra znaczącą rolę, tymczasem ten ma na swoim koncie już trzy bramki w lidze. W końcówce wynik ustalił Eden Hazard.
 
Pierwszego meczu bez porażki szukał najgorszy w lidze West Ham z Łukaszem Fabiańskim w bramce. Młoty jednak spisały się poniżej oczekiwań i nawet nie zremisowali z Wolverhampton - w ostatniej akcji meczu Polak skapitulował, wpuszczając niezwykle mocny strzał Adamy Traore.
 
Na angielskich boiskach mogło tego popołudnia wystąpić więcej biało-czerwonych, jednak Artur Boruc (Bournemouth) spędził cały mecz na Stamford Bridge na ławce rezerwowych, tymczasem nawet na ławce nie znalazło się miejsce dla Jana Bednarka (Southampton). Jego zespół wygrał z Crystal Palace 2:0.
 
Na zakończenie sobotnich zmagań Manchester City nie bez kłopotów skromnie ograł Newcastle 2:1.
 
Wyniki sobotnich spotkań:
 
Brighton - Fulham 2:2 (Murray 67', Murray k. 84' - Schurrle 43', Mitrovic 62')
Chelsea - Bournemouth 2:0 (Pedro 72', Hazard 85')
Crystal Palace - Southampton 0:2 (Ings 47', Hojbjerg 90+3')
Everton - Huddersfield 1:1 (Calvert-Lewin 36' - Billing 34')
West Ham - Wolverhampton 0:1 (Traore 90+3')
Manchester City - Newcastle 2:1 (Sterling 8', Walker 52' - Yedlin 30')