Powrót mistrzów świata

Piłka nożna
Powrót mistrzów świata
fot. PAP

Nie było żadnej niespodzianki, kiedy Didier Deschamps, wypoczęty po kilkutygodniowym odpoczynku nad Morzem Śródziemnym, zjawił się w amfiteatrze Federacji Francuskiej Piłki Nożnej. Trener mistrzów świata ogłosił 23-osobową kadrę Trójkolorowych na dwumecz z Niemcami i Holandią w cyklu Lidze Narodów.

Nawet kontuzjowany Steve Mandanda zjawi się na Stade de France, aby zaprezentować się 80-tysięcznej widowni areny Saint-Denis. Drobne kłopoty, prywatne i zdrowotne, ma również Hugo Lloris, ale kapitan w poniedziałek ma się zjawić na przedmeczowym zgrupowaniu w Clairefontaine, gdzie już czeka na mistrzów specjalny autokar z napisem "Champions du Monde".
 
"Ta lista jest logiczna, od kiedy zdobyliśmy Puchar Świata w lipcu - zdradził złoty DD. Jednak drzwi są otwarte dla wszystkich. Tym, co go zdobyli, nigdy nie uda się tego trofeum odebrać. Puchar Świata pozostanie ich współwłasnością. Jednak jeżeli nie będą prezentować tego samego poziomu, to nie zawaham się przeprowadzić korekt w kadrze. Następne ważne rozgrywki są dopiero za dwa lata. Nie jestem przyklejony do tych 23-ech nazwisk. Nie zamykam drzwi ani dla Payeta, ani dla Rabiota, o których pytacie.
 
Wiadomo, że problemem, z którym Deschamps może się zderzyć jest ewentualna demobilizacja jego podopiecznych.
 
"Osobiście czuję się świetnie - rozwiewa obawy selekcjoner Trójkolorowych. - Zarówno pod względem fizycznym jak i emocjonalnym. Życie jest piękne, wszyscy na tym skorzystaliśmy, ale jeszcze się ono nie kończy. (…) Nie widzę potrzeby, aby remobilizować zawodników. Jesteśmy szczęśliwi z faktu, że ponownie będziemy razem. To przecież reprezentacja Francji, mamy przed nami dwa trudne mecze. Proszę mi wierzyć, że będą zmobilizowani. Owszem, nie wszyscy będą gotowi na 100% pod względem fizycznym, jednak zadania jak i zobowiązania będą mieli te same. Oni są na to gotowi’’.
 
Nie zabrakło pytań dziennikarzy o nowy statut Trójkolorowych, jak i o kandydatów do Złotej Piłki.
 
"Przeciwnicy będą teraz bardziej świadomi naszej wartości, bo będą grać z mistrzami świata, ale to nie powinno stwarzać ani presji, ani być jakimś większym ciężarem do udźwignięcia. Jeżeli przeciwnik będzie nas się bardziej bał, to tym lepiej. Ale musimy być na naszym najlepszym poziomie, aby osiągać dobre wyniki. Oczekiwania będą mniejsze niż przed Mundialem… Ten tytuł nie jest ciężarem, wręcz przeciwnie. Co do Antoine'a (Griezmanna) o którego pytacie. On należy bezsprzecznie do głównych kandydatów do Złotej Piłki. Kandydatów jest więcej, ale tylko jeden zwycięży. Kilku piłkarzy francuskich posiada potencjał, aby zdobyć to cenne trofeum. Czy zrozumiałbym, gdyby nie był to Francuz? Staram się jakoś wszystko zrozumieć, ale życzę, aby był to francuski piłkarz, kilku na to w pełni zasługuje. Ja nie biorę udziału w głosowaniu"".
 
Dla Didiera Deschampsa liczy się przede wszystkim zespół, złoty zespół, a ten czeka trudna przeprawa już na samym początku Ligi Narodów. Już w najbliższy czwartek mecz z Niemcami, zdobywcami Pucharu Świata w 2014 roku. To tradycyjnie trudny rywal, a dodatkowo pałający chęcią rewanżu po niepowodzeniu na ostatnich mistrzostwach świata. Będzie więc na co popatrzeć na Allianz Arena w Monachium.
Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze