"Królewscy" pewnie pokonali Leganes 4:1. Niespełna 31-letni francuski napastnik nigdy wcześniej nie zdobył bramki w meczu z "Pepineros". Tej sztuki udało mu się dokonać w trzecim meczu ligowym przeciwko nim. W zeszłym sezonie dwukrotnie grał przeciwko najlepszej drużynie Segunda Division z 2016 roku, ale zakończył oba spotkania bez zdobyczy bramkowej. Ponadto w zeszłorocznych rozgrywkach wystąpił w jednej potyczce z Leganes w Pucharze Króla. Wówczas w rewanżowym meczu 1/4 finału Real uległ "Kopciuszkowi" przed własną publicznością 1:2. Gola strzelił wtedy właśnie Benzema, ale to ekipa spod stolicy Hiszpanii sensacyjnie awansowała do półfinału, w którym uległa Sevilli.

 

Ekipa z Municipal de Butarque rozpoczęła swój trzeci sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Pierwsze dwa lata nie były łatwe dla klubu, który w tym roku świętuje 90-lecie istnienia. Rok po roku "Pepineros" zajmowali 17. miejsce, czyli ostatnie bezpieczne, które dawało utrzymanie w La Liga.

Benzema wyprzedził już swojego niedawnego kolegę klubowego Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w La Liga strzelał gole przeciwko 32. drużynom. Swojego wyczynu już nie pobije, bo latem odszedł do Juventusu. Wychowanek Olympique Lyon, który rozpoczął już swój dziesiąty sezon w Realu znajduje się tuż za podium tej klasyfikacji. Trzeci jest świetny przed laty napastnik Julio Salinas, który strzelał 34. klubom. Wyżej są również weteran Aritz Aduriz, który ma "na sumieniu" 35 drużyn, oraz lider Lionel Messi, który strzelał gole 37. ekipom. Gwiazda Barcelony w niedzielę zdobyła dwie bramki w starciu z beniaminkiem SD Huesca (8:2), która po raz pierwszy w historii gra w hiszpańskiej elicie.

 

 

Messi i Benzema są liderami klasyfikacji strzelców nowego sezonu ligi hiszpańskiej. W trzech meczach strzelili po cztery gole.