Borek: Selekcjoner podzieli reprezentantów na dwie grupy

Piłka nożna

Wielkimi krokami zbliża się piłkarska Liga Narodów. Już w piątek reprezentacja Polski rozegra swój pierwszy mecz w ramach tych rozgrywek. – Podczas pierwszego zgrupowania trener podzieli zawodników na dwie grupy. Część zagra o punkty, a część w większym wymiarze czasowym z Irlandią – uważa ekspert Polsatu Sport Mateusz Borek.

Andrzej Wyrwiński: Nowy turniej, jakim jest Liga Narodów, nie ma rangi mistrzostw świata czy Europy. Lepiej jest chyba jednak grać takie mecze, niż spotkania towarzyskie "o pietruszkę"?

Mateusz Borek: Przede wszystkim regulaminowo mówimy o rozgrywkach, które dają możliwość awansu do turnieju rangi mistrzostw Europy. Po drugie widać od dłuższego czasu, że piłkarze występujący regularnie, grający po kilkadziesiąt meczów w sezonie są po prostu zmęczeni. Wiadomo, że człowiek przyjeżdża na zgrupowanie, gra dla swojego kraju, wychodzi na murawę i widzi swoich kibiców, rodziny, śpiewa hymn. Natomiast inny jest poziom koncentracji zawodnika, jego poświęcenia, kiedy gra o punkty, a inny kiedy walczy o awans na mistrzostwa, a inaczej jest gdy przychodzi do rywalizacji czysto towarzyskiej. Nie mówię, że to jest kalkulacja, ale to jest gdzieś zapisane w podświadomości. Myślisz wtedy o tym, że masz jeszcze spotkania ligowe. Pierwsze spotkanie z Włochami jest w ramach Ligi Narodów, drugie z Irlandią to już mecz towarzyski. Dlatego Brzęczek powołał większą liczbę graczy i to dlatego jest tak wielu zawodników z ligi polskiej. Podczas pierwszego zgrupowania trener podzieli zawodników na dwie grupy. Część zagra o punkty, część w większym wymiarze czasowym w spotkaniu we Wrocławiu.

Krzysztof Piątek ma świetny początek sezonu we Włoszech. Czy to może być ten nowy piłkarz w kadrze, od którego możemy oczekiwać najwięcej?

Ten chłopak skalę swojego talentu pokazywał już w Zagłębiu Lubin. Natomiast tam to się nie przekładało na liczby, na numery. Potem trafił pod skrzydła Michała Probierza i zaliczył przełomowy, jeśli chodzi o liczbę bramek sezon w Ekstraklasie. Potem wyjeżdża do Genui i okazuje się, że od pierwszego meczu sparingowego króluje. Kilkanaście bramek w sparingach, cztery trafienia w Copa Italia, trafienie w pierwszym meczu ligowym i miejsce w podstawowym składzie. Myślę, że słowa trenera Davide Ballardiniego, o tym, że otrzymał napastnika kompletnego, są znamienne.

Cała rozmowa z Mateuszem Borkiem do obejrzenia w załączonym materiale wideo.

Andrzej Wyrwiński, JW, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze