W finałowym turnieju weźmie udział 12 ekip. Drużyny zostały podzielone na cztery grupy. Awans do fazy pucharowej wywalczą po dwa najlepsze zespoły.

Reprezentacja Polski, rozstawiona w turnieju z numerem czwartym, zagra w grupie D z Rosją (5) i Belgią (12). Podziału na grupy dokonano na podstawie rankingu FIBA 3x3.

W czerwcowych mistrzostwach świata w Manili Polska zajęła czwarte miejsce, co jest największym sukcesem w historii tej dyscypliny, włączonej niedawno przez MKOl do programu igrzysk w Tokio 2020. To osiągnięcie do dziś pozostaje najlepszym tegorocznym wynikiem gier zespołowych w konkurencjach olimpijskich. Mogą je poprawić tylko siatkarze w MŚ w Bułgarii i we Włoszech.

W mistrzostwach Starego Kontynentu w Bukareszcie reprezentację Polski tworzyć będą w komplecie półfinaliści MŚ w stolicy Filipin: Michael Hicks, Paweł Pawłowski, Szymon Rduch i Marcin Sroka.

Zgrupowanie przed rumuńskim turniejem rozpocznie się w środę w Pruszkowie.

- Rano będziemy mieć zajęcia na siłowni, a także ćwiczyć rzuty, technikę, inne elementy. Popołudniami od środy do piątku mamy umówione sparingi z teamami z Warszawy, Ostrowi Mazowieckiej i na koniec z zespołem kombinowanym. W sobotę ekipa wylatuje do Bukaresztu. Mamy umowę z rumuńską federacją, że do środy 12 września włącznie będziemy wspólnie trenować i grać z drużyną gospodarzy mistrzostw - poinformował Noculak.

Będą to czwarte mistrzostwa Europy w koszykówce 3x3. Najlepszy wynik Polaków w dotychczasowych startach to ósme miejsce przed dwoma laty, także w Bukareszcie, kiedy to jedyny raz drużyna wystąpiła w turnieju finałowym. W ćwierćfinale biało-czerwoni przegrali wówczas ze Słowenią, późniejszym złotym medalistą.

Powtórzyć tamto osiągnięcie, czyli wyjść z grupy, nie będzie łatwo. Polacy awansowali z eliminacji po zwycięstwie z Azerbejdżanem 22:21 po dogrywce, porażce z Hiszpanią 12:21 i wygranej w decydującym spotkaniu z Chorwacją 17:16. Rosjanie nie przegrali żadnego ze spotkań w fazie kwalifikacyjnej. Z kolei w ekipie Belgii występuje rewelacyjny MVP ubiegłorocznych ME do lat 18 - Vincent Peeters.

- Rywale to zespoły dobrze skonstruowane pod kątem koszykówki 3x3, czyli mające zawodników o wzroście pomiędzy 190 a 200 cm. Zresztą my także utrzymujemy ten standard. Belgowie to bardzo ciekawa drużyna, nieobliczalna. Mało grają w cyklu ProTour. Ekipa budowana jest raczej pod kątem gry reprezentacyjnej. Tak naprawdę w Europie nie ma słabych przeciwników, o czym świadczy fakt, że Holendrzy, wicemistrzowie świata z Filipin, nie awansowali do finałowego turnieju ME, podobnie jak siódma w Manili Ukraina - ocenił trener kadry.