Francja zainaguruje swój udział w Lidze Narodów od meczu z Niemcami w czwartek w Monachium. W niedzielę trójkolorowi podejmą na Stade de France Holandię (oba mecze pokaże Polsat Sport). Tymczasem podczas oficjalnej konferencji prasowej reprezentacji nawet trener Didier Deschamps wypowiedział się w kwestii braku chociażby jednego ze swoich podopiecznych na liście trzech nominowanych do tytułu najlepszego piłkarza globu, plebiscytu organizowanego corocznie przez Międzynarodową Federację Piłki Nożnej (FIFA).

 

- Wydaje mi się, że chociaż jeden z mistrzów świata zasługiwał na obecność w tym gronie. Przykro mi z tego powodu. Trudno mi zrozumieć dlaczego tak przebiegło glosowanie - powiedział na poniedziałkowym spotkaniu z mediami Deschamps.

 

Głos w tej sprawie zabrał też Michel Platini. Były prezydent UEFA, w niedawnym wywiadzie dla l’Equipe, dał jasno do zrozumienia, że dzisiaj najwyższy poziom gry to Liga Mistrzów, a nie mistrzostwa świata. Czyżby to kryterium było najważniejsze w głosowaniu na trójkę kandydatów?

 

A może zaważył fakt, że Francja ma za dużo piłkarzy klasy światowej i głosy na nich się rozłożyły? To możliwe, bo w głosowaniu wzięli udział przedstawiciele (trenerzy, kapitanowie i dziennikarze) z 211 krajów, a kibice mogli głosować przez Internet na portalu FIFA.

Każde środowisko miało równe 25% głosów. Głosowanie odbyło się w okresie od 24 lipca do 10 sierpnia. Prawdopodobnie spośród francuskich piłkarzy głosy rozeszły sie na Mbappé, Varanne’a i Griezmanna.

 

Najwyżej sklasyfikowany, na piątym miejscu, został Kylian Mbappé. We Francji wiele osób zadaje soboe dziś pytanie dlaczego w trójce wybrańców nie ma Rafaela Varanne’a, który wygrał z Realem Ligę Mistrzów, a z trójkolorowymi sięgnął po Puchar Świata. Przecież ani Christiano Ronaldo, ani Luka Modric, ani tym bardziej Egipcjanin Mohamed Salah, nie zdobyli obu trofeów, a przeszli do finałowej rozgrywki. Czyżby doszło do jakichś przekrętów?  

 

W przyszłości FIFA powinna chyba zweryfikować sposób głosowania. Może obecne wygląda na demokratyczne, ale na pewno jest dalekie od sprawiedliwości.

 

Nie wszystko jednak stracone dla reprezentantów Francji. Didier Deschamps  rywalizuje z Zinedinem Zidanem o tytuł najlepszego trenera FIFA. Czy któryś z nich wygra przekonamy się 24 września w Londynie. Francja ma też nominowanych do tytułu najlepszego bramkarza - kandyduje Hugo Lloris, strzelca najładniejszego gola – szansę ma Benjamin Pavard, oraz trenera roku kobiet, gdzie głosy zebrał dawny piłkarz FC Nantes, Reynald Pedros.