Polska - Belgia: Eksperci ocenili naszych reprezentantów

Siatkówka

We wtorkowy wieczór reprezentacja Polski siatkarzy rozegrała pierwszy z dwóch zaplanowanych meczów towarzyskich z reprezentacją Belgii. To już ostatni etap przygotowań przed rozpoczynającymi się mistrzostwami świata. Podopieczni Vitala Heynena po zaciętym boju wygrali 3:1. Eksperci Polsatu Sport, Marcin Lepa oraz Jerzy Mielewski ocenili naszych kadrowiczów po tej konfrontacji.

Mecz z Belgami miał wiele podtekstów, wszak w tej drużynie występuje kilku zawodników znanych z polskich parkietów. Ponadto, a może przede wszystkim selekcjonerem tamtejszej kadry jest Andrea Anastasi. - To było starcie, które było zapowiadane jako pojedynek Vital Heynen – Andrea Anastasi. Podkreślano, że dla tego pierwszego może to być bardzo ważne spotkanie, może nawet ważniejsze niż mistrzostwa świata. To była oczywiście gra, bo Vital lubi zdejmować presję z zawodników – zaznaczył Lepa.

 

Rywalizacja z Belgami jest istotna o tyle, że oba zespoły mogą spotkać się ze sobą na mundialu. - Dla mnie najważniejsze jest zwycięstwo w tym meczu, bo nawet nie chodzi o to, że pokonaliśmy drużynę, która jest słabsza od nas, że jest dalej w rankingu, że powinniśmy z takimi zespołami pewnie wygrywać w czasie mistrzostw świata. Ta wygrana dzisiaj uważam, że jest także istotna z psychologicznego punktu widzenia, bo my możemy spotkać się z Belgią w drugiej fazie mistrzostw świata – rzekł dziennikarz Polsatu Sport.

 

Lepa z Mielewskim pokusili się o wystawienie ocen poszczególnym zawodnikom, którzy zaprezentowali się we wtorkowy wieczór w szczecińskiej hali. - Wystawiliśmy noty. Co do kilku nazwisk mieliśmy wątpliwości, sprzeczaliśmy się. Zaczęliśmy ten mecz bardzo dobrze, optymistycznie. Mimo, że Vital upiera się, że nie ma wyjściowej szóstki, to ja myślę, że on powoli zbliża się do tego jak rozpocznie mistrzostwa świata, przynajmniej w pierwszym meczu. Później oczywiście to wszystko może się zmienić – powiedział Lepa.

 

Obaj eksperci w pierwszej kolejności skupili się na pozycji atakującego. - Damian Schulz zakończył spotkaniem z bilansem 6 na 14 w ataku, 43 procent skuteczności, trzy bloki, bez punktowej zagrywki. Rozpoczął to spotkanie znakomicie, miał pięć na sześć skończonych ataków, a później zaczął jednak gasnąć i potrzeba była pomoc Dawida Konarskiego. To jest fajne, bo to jest założenie Heynena, który mówi, że potrzebujemy trzech atakujących, ponieważ nie mamy jednego żelaznego pewniaka. Tutaj to znalazło swoje potwierdzenie. Konarski miał 7 na 13 w ataku, 54 procent skuteczności, dołożył jeden blok. Myślę, że to jest pozytywne, bo kiedy zaczął gasnąć nam Damian, pojawił się ten drugi i uzupełnił. Ostatecznie nota dla Konarskiego to „4.5”, natomiast dla Schulza „4” – takim zastrzeżeniem, że za pierwszy set daliśmy mu notę „6” – przyznał jeden z ekspertów.

 

Jakie noty dostali pozostali reprezentanci? O tym w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze