Biało-czerwone zajęły trzecie miejsce za Szkocją i Szwajcarią, wyprzedziły Albanię i Białoruś. - Udowodniliśmy w tych eliminacjach, że potrafimy walczyć z najlepszymi. Wreszcie nie przegraliśmy meczu z takim rywalem (0:0 ze Szwajcarią), a uważam, że byliśmy w stanie wygrać taki pojedynek – ocenił selekcjoner.

 

Podkreślił, że zespół nie ustrzegł się też błędów, które nie mogą się powtórzyć. - To była dla nas ważna lekcja. Nie możemy na przykład odpuścić i zlekceważyć przeciwnika, tak, jak to się stało w spotkaniu z Albanią (1:1). Bo to się kończy kompromitacją, a powinniśmy u siebie taki mecz wygrać – dodał Stępiński.

 

Jego zdaniem drużyna zrobiła sportowo duży krok do przodu, choć cel, w postaci zajęcia drugiego miejsca – co dawało szansę udziału w barażach – nie został osiągnięty. - Z przebiegu rywalizacji trzeba przyznać, że piłkarsko byliśmy słabsi od Szkocji i Szwajcarii, a zdecydowanie lepsi od pozostałych rywali. Trzecie miejsce jest zasłużone, wiec wynikowo progresu nie ma. Nadal mamy duży problem ze skutecznością i – jak każdy polski zespół – z budowaniem ataku pozycyjnego. Potrafimy grać z kontry, świetnie bronimy przy stałych fragmentach gry, z czym wcześniej był spory problem. Są więc aspekty pozytywne i negatywne – podsumował Stępiński.

 

Zaznaczył, że na jakąś kadrową rewolucję w kadrze nie ma możliwości. - Wszystkie zawodniczki, prezentujące reprezentacyjny poziom, zostały sprawdzone. Może pojawią się jedna - dwie piłkarki z kadry U 19, dwie - trzy zagraniczne starają się o polskie obywatelstwo. I to wszystko. Tak naprawdę obracamy się w grupie około 35 piłkarek grających na kadrowym poziomie. Tym niemniej uważam, że ten zespół ma potencjał – ocenił.

 

W październiku Polki rozegrają dwa mecze towarzyskie. Najpierw w Tallinie z Estonią (5.10), potem w Ostródzie z Irlandią (11.10). To pierwsze spotkanie zakończy pięciodniowe zgrupowanie selekcyjne z udziałem piłkarek, które grały ostatnio w kadrze mało, albo wcale. Trzy z nich zostaną dołączone do głównego zespołu, który zmierzy się z Irlandkami. W planach są jeszcze dwa mecze towarzyskie w listopadzie.

 

Europejskie eliminacje grupowe do MŚ zakończyły się we wtorek. Polki tego dnia bezbramkowo zremisowały w Mielcu z dużo wyżej notowaną Szwajcarią, walczącą o zwycięstwo w grupie. Ten remis zmusił Szwajcarki do gry w barażach wraz z Holandią, Belgią i Danią o ostatnie miejsce na mundialu dla zespołu ze strefy europejskiej.

 

Bezpośrednio awansowały do finałów MŚ 2019 zespoły Szkocji, Norwegii, Niemiec, Szwecji, Anglii, Włoch i Hiszpanii, które wygrały swoje grupy. Turniej finałowy MŚ odbędzie się we Francji, która zagra jako gospodarz.

 

Zespół trenera Miłosza Stępińskiego pogrzebał szansę, by walczyć do końca o awans, przegrywając w rewanżu ze Szkocją u siebie 2:3, mimo prowadzenia 2:0, i remisując na własnym boisku z Albanią 1:1.