MŚ w wioślarstwie: Trener Wojciechowski spokojny o debiutantów

Inne
MŚ w wioślarstwie: Trener Wojciechowski spokojny o debiutantów
fot. PAP

Dwóch debiutantów - Szymon Pośnik i Maciej Zawojski wystąpi w rozpoczynających się w niedzielę w Płowdiw mistrzostwach świata w wioślarstwie. - Sprawdzili się w tym sezonie i powinni poradzić sobie z presją - powiedział trener kadry wioseł krótkich Aleksander Wojciechowski.

Czwórka podwójna w składzie Pośnik, Zawojski, Dominik Czaja i Wiktor Chabel na początku sierpnia w Glasgow wywalczyła brązowy medal mistrzostw Starego Kontynentu. To dobry wynik, bowiem załoga w tym składzie pływa dopiero od kilku miesięcy. Pośnik i Zawojski zastąpili bardziej doświadczonych kolegów - Adama Wicenciaka i Dariusza Radosza.

- Darek odpadł po wyścigach kontrolnych, miał też drobne kłopoty ze zdrowiem. Adam w tym sezonie nie błysnął ani razu indywidualnie, w osadach też nie było rewelacji. Obaj odpadli w sportowej rywalizacji, nie było żadnych innych przyczyn. Szansę dostali młodzi, którzy zadebiutują na mistrzostwach świata. Zawojski już dłuższy czas kręcił się wokół kadry, pływał na Pucharach Świata, startował na jedynce. Pośnik i Zawojski sprawdzili się już w tym sezonie. Nie martwię się o nich, powinni poradzić sobie z presją - powiedział Wojciechowski.

Jak dodał, w tej dość prestiżowej konkurencji wszystkie federacje wystawiają bardzo mocne składy i o dobry wynik może być trudno.

- To nie jest rok poolimpijski, gdzie niektórzy zawodnicy wypoczywali. Porównując z ubiegłorocznymi mistrzostwami, w Płowdiw jest zdecydowanie więcej mocnych zawodników czy osad. Do tej konkurencji zgłosiło się 12 osad, każda z nich może znaleźć się na podium, ale też może wylądować poza finałem A. Faworyci to m.in. Włosi, którzy dwukrotnie wygrywali Puchar Świata i zdobyli mistrzostwo Europy. Odbudowali się ubiegłoroczni mistrzowie świata Litwini, mocni będą Francuzi i przede wszystkim Nowozelandczycy, do których dołączył dwukrotny indywidualny mistrz olimpijski Mahe Drysdale - wyliczył.

Doświadczony szkoleniowiec nie dokonał żadnych zmian w składzie dwójki podwójnej. W Bułgarii o podium powalczą Mirosław Ziętarski z Mateuszem Biskupem, którzy przed rokiem w amerykańskiej Sarasocie sięgnęli po srebrny medal MŚ. W mistrzostwach Europy w Szkocji uplasowali się na czwartej pozycji.

- Próbowaliśmy różnych rozwiązań, ale ta dwójka była najszybsza. Nie ukrywam, że ważnym czynnikiem są też relacje między zawodnikami. Oni muszą się doskonale rozumieć, a w przypadku tej osady pod tym względem nie mamy najmniejszego problemu - wyjaśnił.

Pytany o szanse tej osady przyznał, że sami zawodnicy liczą na podium.

- Do medalu w mistrzostwach Europy zabrakło im ułamków sekund, ale stawka będzie mocniejsza niż w Glasgow. Tutaj często decydują centymetry na finiszu - zaznaczył trener, który w przeszłości doprowadził czwórkę podwójną do złotego medalu olimpijskiego.

Polska reprezentacja w Płowdiw przebywa od wtorku. Wojciechowski nie ukrywa, że wysokie temperatury, jakie obecnie panują w Bułgarii, są trochę dokuczliwe.

- Jest upalnie, nie spoglądałem na termometr, ale na pewno jest ponad 30 stopni i lepiej chować się w cieniu. Wioślarze lubią ciepło, ale jest jednak trochę za gorąco. Mamy jednak coolery, kamizelki z lodem - jesteśmy zabezpieczani. Adaptacja w sumie nie była potrzebna, bo w Wałczu, gdzie mieliśmy ostatnie zgrupowanie, też było gorąco - podsumował szkoleniowiec.

W mistrzostwach wystąpi 12 polskich osad. Pierwsze przedbiegi zaplanowano na niedzielne przedpołudnie.

CM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze