Giba jeszcze niedawno był postrzegany za jednego z najlepszych siatkarzy świata. Reprezentant Brazylii ma na swoim koncie wszystkie możliwe sukcesy, w tym mistrzostwo olimpijskie i mistrzostwo świata.

- Grając w reprezentacji za każdym razem zarzucałem na plecy flagę i powtarzałem sobie, że gram nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla kraju. Czułem, że muszę udowodnić pozostałym, że Brazylia jest silnym zespołem i jak ciężko na to pracowaliśmy. W mojej hierarchii mistrzostwa świata plasują się zaraz po igrzyskach olimpijskich. Wzięcie udziału w mundialu to oczywiście ogromne wyróżnienie, ale i przygoda. Musisz czerpać z tego przyjemność. Kiedy zaczynasz się spinać i wymagać od siebie więcej, niż robiłeś na treningach to nie uda ci się osiągnąć upragnionego celu. Musisz cieszyć się chwilą - powiedział Giba.

Polscy kibice z pewnością pamiętają siatkarza z mistrzostw świata 2006. Biało-Czerwoni przegrali wtedy z Brazylią 0:3.

- Po wygranej z Polską w finale mistrzostw świata w 2006 roku Bernardo Rezende powiedział nam, że najważniejszym było dla niego wystawienie najlepszych zawodników w danym momencie. Posiadanie pewności, że dany siatkarz jest gotowy na grę na najwyższym poziomie. Trener musi znać każdego zawodnika, rozumieć go, poznać nawyki każdego w grupie. Chodzi o podejście indywidualne - skomentował.

Obecnie w reprezentacjach obu krajów nie ma już siatkarzy, którzy walczyli o tytuł mistrzowski w 2006 roku. 8 lat później doszło do powtórki z rozrywki, lecz tym razem górą byli Polacy. Trenerem "Canarinhos" był wtedy Bernardo Rezende, a szkoleniowcem Biało-Czerwonych Stephane Antiga. Aktualnie obie drużyny są prowadzone przez innych trenerów. Reprezentacją Polski dowodzi Vital Heynen.

- Vital Heynen to zupełnie inny człowiek, niż Bernardo biorąc pod uwagę jego mentalność, czy doświadczenie. Myślę, że powinien bardziej starać się poznać swoich zawodników, ale nie zmienia to faktu, że jest bardzo dobrym szkoleniowcem. Widzę, jak pracuje z grupą, jak zawodnicy go słuchają. To drugi z punktów na liście dobrego trenera, musi wzbudzać szacunek wśród zawodników. To bardzo ważny element współpracy - ocenił ekspert Polsatu Sport.

Cała wypowiedź Giby w załączonym materiale wideo.