Mecz miał pierwotnie zostać rozegrany we Frankfurcie. Niemiecka federacja przeniosła jednak spotkanie do Sinsheim, gdzie na co dzień gra TSG 1899 Hoffenheim. Według dziennikarzy, działacze obawiali się kibiców Eintrachtu Frankfurt. Gdyby doszło do zamieszek, mogłoby to negatywnie wpłynąć na starania Niemców o organizację Euro 2024.

 

Niespodziewanie wynik meczu otworzyli goście. W 22. minucie Peruwiańczycy wyprowadzili modelowy atak, po którym Luis Advincula wpadł w pole karne i pokonał bramkarza mocnym strzałem w krótki róg. Już sto osiemdziesiąt sekund później Julian Brandt doprowadził do wyrównania. Asystę zaliczył Toni Kroos. Jeszcze przed przerwą peruwiańskiego bramkarza zdołał pokonać Timo Werner, jednak sędzia dopatrzył się spalonego i nie uznał gola.

 

W drugiej połowie okazje mieli m.in. Werner, Julian Draxler, Christian Cueva czy Jefferson Farfan, ale na listę strzelców wpisał się ktoś inny. W 85. minucie gola na 2:1 strzelił Nico Schulz. Miał przy tym sporo szczęścia... Dwóch obrońców bezskutecznie próbowało wybić futbolówkę, po czym zawodnik miejscowego TSG 1899 Hoffenheim oddał natychmiastowy strzał. Piłka prześlizgnęła się jeszcze pod brzuchem bramkarza Pedro Gallese i wpadła do siatki.

 

Po raz 167. drużynę narodową Niemiec poprowadził Joachim Loew, bijąc rekord legendarnego Seppa Herbergera, trenera reprezentacji w latach 1936-64.

 

Niemcy - Peru 2:1 (1:1)
Bramki: Brandt 25, Schulz 85 - Advincula 22

Niemcy: Marc-Andre ter Stegen - Matthias Ginter (72. Thilo Kehrer), Jerome Boateng (46. Antonio Ruediger), Niklas Suele, Nico Schulz - Ilkay Guendogan (84. Thomas Mueller), Joshua Kimmich, Toni Kroos - Julian Brandt (72. Nils Petersen), Marco Reus (46. Julian Draxler), Timo Werner (89. Kai Havertz)

Peru: Pedro Gallese - Luis Advincula, Miguel Araujo, Anderson Santamaria, Miguel Trauco - Pedro Aquino Sanchez, Yoshimar Yotun (76. Horacio Calcaterra) - Jefferson Farfan, Christian Cueva, Edison Flores (68. Marcos Lopez) - Raul Ruidiaz (87. Sergio Pena)

Żółta kartka: Advincula