Wyścig zakończył się zwycięstwem Francesco Bagnaiego, ale więcej mówi się o tym, co działo się w drugiej dziesiątce stawki. Sprawcą zamieszania został Fenati, który w karygodny sposób chciał rozprawić się ze Stefano Manzim... O co chodzi? Kiedy zbliżył się do przeciwnika na długiej prostej postanowił... wcisnąć mu hamulec! 

 

- Wciśnięcie komuś hamulca na prostej to jest bandytyzm. To jest coś, czego w sporcie motocyklowym nie powinniśmy oglądać. Ja domagałbym się bardzo poważnej kary dla Fenatiego - powiedział Adam Badziak.

 

- Coś niewiarygodnego - dodał Grzegorz Jędrzejewski.

Komentatorzy zgodnie przyznali, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli.

Po zawodach podjęto decyzję o zawieszeniu Fenatiego na dwa wyścigi.