Mariusz Hawryszczuk: Irlandczycy mają już za sobą mecz Ligi Narodów z Rosją (1:4). Zapewne analizowaliście już to spotkanie - spodziewaliście się, że przegrają tak wysoko?

 

Grzegorz Krychowiak: Uważam, że ten wynik nie odzwierciedla jakości Irlandczyków, bo jest to bardzo wymagający przeciwnik. My akurat możemy powiedzieć to z całą pewnością, ponieważ przyszło się nam z nimi mierzyć już wiele razy i za każdym razem były to bardzo trudne spotkania. Aby osiągnąć korzystny wynik, musimy zagrać bardzo agresywnie i na takim samym poziomie co nasz rywal.

 

Pan ma akurat bardzo dobre wspomnienia z meczów z Irlandczykami, ponieważ przeciw nim strzelił jednego z trzech goli w narodowych barwach.

 

Najlepsze wspomnienie dotyczące Irlandczyków mam takie, że to właśnie ich pokonaliśmy, gdy stawką był awans na mistrzostwa Europy 2016. Wtedy był to jednak sukces całego zespołu.

 

Czy ich największym atutem jest siła fizyczna i walka, czy w tym momencie jest to już tylko stereotyp? Spodziewacie się, że mogą was zaskoczyć np. grą kombinacyjną?

 

Prawdą jest to, że irlandzki futbol rzeczywiście polega na posyłaniu dalekich podań w kierunku napastnika i zbieranie drugiej piłki, ale obecnie w swoich szeregach mają zawodników potrafiących grać technicznie. Udowadniają to zresztą w Premier League.

 

To jest właśnie liga, w której Irlandczycy występują nader licznie. Pan zna ją z występów w West Bromwich Albion - na kogo trzeba będzie zwrócić szczególną uwagę?

 

Myślę, że jednak na kolektyw... Nie będę wymieniał nazwisk, bo przede wszystkim to my musimy skupić się na tym, by zagrać bardzo dobre spotkanie i podtrzymać formę z występu z Włochami.

 

Czy zobaczymy Grzegorza Krychowiaka na boisku od pierwszej minuty?

 

Trener nie przekazał nam jeszcze swoich decyzji odnośnie składu.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.