Obaj stoczyli zacięte, trwające ponad dwie godziny, mecze. Utytułowany, 35-letni, Robredo przegrał ze swym o 10 lat młodszym rodakiem Roberto Carballesem Baeną 6:7 (4:7), 6:7 (5:7) po meczu stojącym na bardzo dobrym poziomie. Oba sety Carballes Baena rozstrzygnął w tie breakach, zdobywając przewagę na ich początku i utrzymując do ostatniej piłki. Młodszy z Hiszpanów jest rozstawiony z numerem drugim w Pekao Szczecin Open i w pojedynku o ćwierćfinał zmierzy się w środę z Argentyńczykiem Facundo Arguello.

 

Dustin Brown, to zwycięzca szczecińskiego turnieju z roku 2014 i finalista dwa lata później. Na obecną edycję przyjechał wprost z Genui, gdzie w zawodach o tej samej randze zagrał w finale. W Szczecinie nie poradził sobie z Włochem Lorenzo Giustino w trzech setach, z których dwa zakończyły się tie breakami - 7:6 (12:10), 1:6, 6:7 (6:8).

 

Szczególny przebieg miał ten z pierwszego seta, bo Niemiec prowadził już 6:1. Rywal obronił jednak aż dziewięć piłek setowych. Dał się pokonać dopiero przy dziesiątej. Zrewanżował się Brownowi w decydującej partii. Przy stanie 6:5 Niemiec miał piłkę meczową, ale trzy ostatnie akcje należały do Giustino. Włoch w drugiej rundzie zagra w czwartek przeciwko Aleksejowi Watutinowi z Rosji.