Na stadionie w Elche, w najwyższej dywizji LN (grupa A4), Chorwaci stracili wszystkie gole między 24. a 70. minutą.

"Bolesne przebudzenie po największym sukcesie w historii jest największą porażką od czasu utworzenia naszej reprezentacji 28 lat temu" - to jedna z opinii w chorwackich mediach po wtorkowym spotkaniu.

Niecałe dwa miesiące temu w Rosji zespół trenera Zlatka Dalica świętował wicemistrzostwo globu. Chorwaci, dyrygowani z boiska przez Lukę Modrica, grali z rozmachem, a kciuki za nich trzymali fani z całego świata.

- To była najcięższa noc w mojej karierze trenerskiej, ale takie jest życie. Nie możemy załamywać się i płakać, tylko trzeba iść dalej. Mieliśmy udany początek, a w pierwszych 20 minutach stworzyliśmy trzy sytuacje bramkowe. Zawodnicy są świadomi przyczyn niepowodzenia, wiedzą, że kiedy działają razem, atakują i bronią, wszystko funkcjonuje prawidłowo. Ale jest źle, gdy zaczyna się gra indywidualna - stwierdził Dalic.

Według miejscowych dziennikarzy, wynik z Hiszpanią paradoksalnie może okazać się "najlepszym lekarstwem". "Trzeba wrócić do rzeczywistości. Po wspaniałym występie w Rosji świat się nie zatrzymał...".

We wtorek wieczorem Chorwaci wystąpili w składzie: Lovre Kalinic, Josip Pivaric, Domagoi Vida, Matej Mitrovic, Sime Vrsaljko (20-Marko Rog), Marcelo Brozovic (62-Marko Pjaca), Ivan Rakitic, Ivan Perisic, Luka Modric, Mateo Kovacic, Ivan Santini (71-Marko Livaja). Brakowało zawodników, którzy zakończyli karierę po mundialu: Danijela Subasica, Vedrana Corluki i Mario Mandzukica, ale także Dejana Lovrena, Ante Rebica, Andreja Kramarica, Ivana Strinica, a do tego szybko boisko opuścił kontuzjowany Vrsaljko.

Po raz 100. reprezentacyjną koszulkę założył Rakitic, ale gracz Barcelony musi szybko zapomnieć o tym meczu, zresztą podobnie jak koledzy z zespołu narodowego. - Po meczu w szatni była wielka cisza, bo co można powiedzieć. Wiele rzeczy zrobiliśmy źle na boisku - stwierdził Pivaric.

Do tej pory najwyższą przegraną Chorwatów było 1:5 z Anglią na wyjeździe w 2009 roku w eliminacjach MŚ w RPA. I właśnie z tym rywalem "Vatreni" zagrają 12 października w kolejnym występie w Lidze Narodów.