Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia Kanadyjczyków, którzy już na początku wypracowali sobie przewagę. Pierwszy set przez dłuższy czas toczył się w tendencji cztery punkty przewagi Kraju Klonowego Liścia na dwa punkty nadrobione przez Egipcjan. Podopieczni Moselhya Mohameda zdołali dogonić rywali przy stanie 22:22. Od tego momentu końcówka była bardzo wyrównana. Ekipa z Ameryki Północnej wykorzystała dopiero trzecią piłkę setową.

Drugi set rozpoczął się zupełnie na odwrót, bowiem to Egipcjanie już na początku seta wypracowali sobie przewagę, którą utrzymywali przez dłuższy fragment tej odsłony. Kanadyjczycy dogonili przy stanie 19:19 i zapowiadała się kolejna burzliwa końcówka. Podopieczni  Antigi nie wykorzystali dwóch piłek setowych i znowu był remis. Obie drużyny na przemian nie wykorzystywały swoich okazji. Ostatecznie, mimo wielu kontrowersji, set padł łupem siatkarzy z Kanady.

Początek trzeciej odsłony był wyrównany. Raz jeden zespół, raz drugi obejmował prowadzenie. Jednakże końcówka zdecydowanie należała do Kanadyjczyków, którzy wygrali ta partię 25:19 i całe spotkanie 3:0.

 

Egipt - Kanada 0:3 (25:27, 28:30, 19:25)