Dwie czapy na N’Gapethcie przesądziły o wyniku meczu Brazylia – Francja

Siatkówka

W szlagierowym starciu mistrzostw świata siatkarzy reprezentacja Francji uległa Brazylijczykom 2:3. Duży wpływ na końcowy wynik miały dwa skuteczne bloki w końcówce tie-breaka na gwieździe Trójkolorowych - Earvinie N’Gapethcie.

Przy stanie 12:12 po dość łatwiej zagrywce Lucasa Saatkampa, N’Gapeth obił blok rywala. Felipe Fonteles w niesamowity sposób ratował spadającą piłkę podbiciem nogą, co pozwoliło Brazylijczykom obronić się w tej akcji i przebić piłkę na drugą stronę siatki. Wtedy ponownie rozgrywający reprezentacji Francji posłał ją do swojego pewniaka, który został w efektowny sposób zatrzymany przez byłą gwiazdę Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Było widać, że "nadzianie" się na pojedynczy blok podłamało nieco N'Gapetha, jednak szybko został on zmotywowany przez kolegów i obie drużyny przystąpiły do kolejnej akcji.

W następnej akcji Benjamin Toniutti, już po gorszym przyjęciu zagrywki, zamiast poszukać innego rozwiązania jeszcze raz przerzucił wystawę do swojego przyjmującego. N'Gapeth został jednak ponownie zatrzymany - tym razem przez podwójny blok Canarinhos. Te dwie skuteczne czapy w końcówce tie-breaka przyczyniły się do przechylenia szali zwycięstwa na stronę Brazylijczyków, którzy wygrali tie-breaka 15:12. Mecz ten był bez wątpienia najlepszym z rozegranych dotychczas na parkietach w Bułgarii i Włoszech.

 

SF, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze