Antiga przebywa obecnie na mistrzostwach świata z reprezentacją Kanady, na co dzień jest trenerem ONICO Warszawa. Szkoleniowiec, który doprowadził reprezentację Polski do mistrzostwa globu w 2014 roku darzy dużym sentymentem klub, z którym zdobywał liczne tytuły. Ale nad Sekwanę wracać na razie nie zamierza.
 
Paris Volley powstał w 1998 roku po fuzji z... sekcją siatkarską Paris Saint-Germain, zależnej wówczas od francuskiej sieci Canal+. Grywał swoje mecze na Stade Charlety, ale nie przyciągał tłumów na swoje mecze. To nie przeszkodziło klubowi zdobywać liczne tytuły mistrza Francji (8), Superpucharu Europy czy triumfować w Lidze Mistrzów.
 
Antiga nie chciał dopuścić do upadku zasłużonego klubu i zgromadził wokół siebie kilku kolegów po fachu oraz biznesmenów, aby zdobyć 150 tysięcy euro. To pozwoliłoby Paris Volley wystartować w drugiej lidze już w bieżącym sezonie.
 
"Nie mogłem pogodzić się z sytuacją, w której klub z tak bogatą historią i wizytówką znika z mapy francuskiej siatkówki" - przekazał francuskim mediom były selekcjoner biało-czerwonych podczas włosko-bułgarskiego mundialu. "Chciałem przyjść z pomocą klubowi, aby pozostał w sportowym świecie. Aspekt sentymentalny, który wiąże mnie z klubem zdecydował o podjęciu takiej decyzji".
 
Uznawany za najlepszego siatkarza wszechczasów we Francji (309 występów w reprezentacji) nie ma za miaru opuszczać ani Kanady, ani Warszawy. "Jestem w stu procentach za Kanadą i chciałbym doprowadzić ten kraj na jeszcze wyższy pułap. Chcę wspomóc Paryż, aby ponownie był ważnym miejscem europejskiej siatkówki. Jednak moja obecność fizyczna w stolicy Francji nie wchodzi w grę, nawet w przyszłym roku. Chciałbym, aby wszystko było jasne. Przeżywam piękną przygodę w polskiej lidze, jest mi dobrze w Warszawie, a moja rodzina jest tutaj szczęśliwa" - stwierdził sympatyczny szkoleniowiec.
 
Czy uda się uratować paryski zespół od bankructwa? Decyzja ma zapaść 19 września, jednak wszystko na to wskazuje. Na Antigę udającego się na trening do hali Pierre'a Charpy na hulajnodze w XIII dzielnicy Paryża trzeba będzie jednak trochę poczekać...