Liverpool jest jak na razie bezbłędny w tym sezonie. W czterech meczach stracił tylko jednego gola, zgromadził komplet punktów i przewodzi w tabeli Premier League. Najtrudniejszym rywalem "The Reds" było na razie Leicester i czas pokaże, jak ekipa Jurgen Kloppa przygotowana jest na rywali z wyższej półki. Poza zespołem z Anfield cztery wygrane po czterech kolejkach mają również Chelsea oraz rewelacja startu rozgrywek, Watford.

 

Tottenham zaczął równie dobrze, w trzech kolejkach miał komplet zwycięstw. W czwartej serii uległ właśnie "Szerszeniom" i obecnie jest piąty. W Anglii wszyscy zapewne będą bacznie przyglądać się drużynie Mauricio Pochettino. Przypomnijmy, że "Spurs" jako pierwsza drużyna od 15 lat nie sprzedała, ani nie kupiła żadnego piłkarza w letnim okienku transferowym w Premier League. Argentyńczyk stawia na sprawdzonych piłkarzy i czas pokaże, czy ten zabieg się sprawdzi.

 

W poprzednim sezonie w Londynie Tottenham rozbił Liverpool 4:1, na Anfield po dramatycznej końcówce padł remis 2:2. Wiadomo, że w Pochettino nie będzie mógł w sobotę skorzystać z Dele Allego, Hugo Llorisa oraz Vincenta Janssena. Pod znakiem zapytania stoi występ przemęczonego Son Heung-Mina, który wrócił do kadry "Spurs" po wygranych igrzyskach azjatyckich. Koreańczyk mógł odetchnąć, gdyż w razie porażki na tym turnieju czekałaby go służba wojskowa.

 

Relacja i wynik na żywo z meczu Tottenham - Liverpool od godziny 13.30 na Polsatsport.pl.