Błachowicz przedłużył serię do czterech kolejnych zwycięstw! Po tym, jak wcześniej w tym roku pokonał na punkty Jimiego Manuwę, odnosząc najważniejszą wygraną w karierze, tym razem świetnie poradził sobie z powracającym do największej organizacji MMA na świecie Nikitą Krylovem. W drugiej rundzie zapiął ciasne duszenie, a "The Miner" musiał odklepać.

Pierwsza reakcja była oczywista: Błachowicz wskazał na swoje biodra, sugerując, że jest gotowy na walkę o pas mistrzowski. Najlepszym zawodnikiem wagi półciężkiej jest Daniel Cormier, który dzierży też tytuł kategorii ciężkiej. Nie wiadomo jeszcze, czy Amerykanin będzie jeszcze kontynuował karierę w dywizji Polaka.

- DC, musisz coś zrobić ze swoim pasem! Jeśli wracasz do wagi półciężkiej, to jestem gotowy! Zróbmy to - wykrzyczał Błachowicz.

A skoro nie wiadomo, czy Cormier będzie chciał bić się w kategorii do 93 kilogramów, to Polak ma na oku innego przeciwnika.

- Jeśli DC boi się zejść do wagi półciężkiej, to mogę bić się z Gustafssonem - dodał.

W sierpniu 2016 roku Błachowicz zmierzył się ze Szwedem. Wtedy jednogłośnie na punkty wygrał Gustafsson, choć "Cieszyński Książę" miał swoje momenty - zwłaszcza w pierwszej rundzie, kiedy walka toczyła się w stójce.

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.