MŚ w siatkówce: Kubiak i Bieniek ukarani za ominięcie strefy mieszanej

Siatkówka

Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) nałożyła karę finansową na PZPS za ominięcie przez Michała Kubiaka i Mateusza Bieńka tzw. strefy mieszanej po meczu mistrzostw świata z Iranem - potwierdził PAP szef biura prasowego w Warnie Jordan Bożinow.

Informacja o karach dla Kubiaka i Bieńka pojawiła się na początku w bułgarskich mediach. Potwierdził ją Bożinow, zaznaczając, że to nie sami zawodnicy będą płacić, ale polska federacja, która za nich odpowiada.

 

- Za każdego z nich PZPS będzie musiał zapłacić po 700 euro. Z tego co mi przekazano, to Bieniek wyszedł innymi drzwiami, a gdy jeden ze stewardów próbował go zatrzymać, ten odparł "Nie dotykaj mnie" i poszedł. Kubiak z kolei powiedział, że idzie na kontrolę antydopingową, co jest jedynym warunkiem zwolnienia z obowiązku przejścia przez mixed zone. Do badania wydelegowano jednak zawodnika z nr 1 (Piotra Nowakowskiego - PAP) - relacjonował Bożinow.

 

Jak dodał, po raz pierwszy podczas organizowanych przez Bułgarię i Włochy mistrzostw nałożono taką karę. - Przynajmniej z tego co wiem. A na pewno pierwszy raz w Warnie - zastrzegł.

 

Na stwierdzenie, że wcześniej wielu zawodników z różnych drużyn omijało już miejsce, w którym po meczach czekają na nich dziennikarze, podkreślił, że FIVB nakazała zwracać na to szczególną uwagę ze względu na sytuację z sobotniego wieczora.

 

- Po meczu Polaków z Finami czterech zawodników z pierwszej z drużyn nie poszło do tzw. strefy mieszanej i właśnie z tego powodu nakazano nam przyglądać się temu jeszcze uważniej. Prawdą jest, że mixed zone ominął także wcześniej irański rozgrywający (Saeid Marouf - PAP), ale na sprawę zwrócono uwagę ze względu na czterech siatkarzy z Polski - zaznaczył.

 

Po wcześniejszych meczach biało-czerwonych Kubiak zawsze był do dyspozycji przedstawicieli mediów. Także z Bieńkiem dziennikarze mieli okazję porozmawiać.

 

- Jak na razie nic nie wiemy o tej karze. Nie dostaliśmy w tej sprawie żadnego pisma - powiedział PAP rzecznik prasowy PZPS Janusz Uznański.

 

We wtorkowy wieczór odbędzie się ostatni mecz grupy D, która rozgrywa spotkania właśnie w Warnie. W nim broniący tytułu biało-czerwoni zmierzą się z ekipą współorganizatorów mundialu. Polacy mają na razie na koncie komplet zwycięstw i potrzebują wygrania dwóch setów z Bułgarami, by z pierwszego miejsca w tabeli awansować do drugiego etapu rywalizacji.

jz, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze