Po ośmiu kolejkach Legia ma 14 punktów i zajmuje szóstą pozycję. Miedź zgromadziła 11 i jest dziewiąta. Warszawianie przystąpią do tego meczu uskrzydleni wygraną z Lechem Poznań 1:0 w miniony weekend.

"Zwycięstwo nad naszym odwiecznym rywalem bardzo poprawiło poziom zadowolenia, motywacji i pewności siebie. Oczywiście cały czas zależy mi na tym, żeby poprawiać poszczególne aspekty gry. Ważna jest organizacja i wypracowanie systemu, automatyzmów" - powiedział Sa Pinto na konferencji prasowej.

Z Miedzią Legia zmierzy się w sobotę o godz. 20.30. Gospodarze poinformowali, że sprzedano już wszystkie 5,9 tys. biletów.

"Przeanalizowaliśmy grę i dobrze poznaliśmy tego przeciwnika. Miedź gra pozytywny, ofensywny futbol. Stosuje wymienność pozycji, gra podaniami, długo utrzymuje się przy piłce. Rywale będą chcieli przejąć inicjatywę, ale będziemy na to przygotowani" - zapewnił Portugalczyk.

Wypowiedział się także na temat Krzysztofa Mączyńskiego, który niedawno został przeniesiony do drużyny rezerw. Tłumaczył, że za tą decyzją stały wyłącznie względy sportowe.

"Mączyński to świetny zawodowiec, ale mamy za dużo pomocników. W tej chwili Cafu, Domagoj Antolic, Andre Martins i Chris Phillips są lepsi na tej pozycji. Taka liczba pomocników utrudniała też opracowywanie schematów na treningach. To nie jest dla niego łatwe, rozumiem to, ale moim zdaniem moja decyzja, która nie jest przecież nieodwołalna, jest też korzystna dla niego. Dzięki temu może ciągle prezentować swoje umiejętności na boisku" - zaznaczył szkoleniowiec.