Walka Conora z Khabibem w Las Vegas została oficjalnie potwierdzona na początku sierpnia tego roku, ale obaj panowie pałają do siebie nienawiścią od dłuższego czasu. Konflikt miał swoje apogeum przed walką Dagestańczyka z Alem Iaquintą, w której Nurmagomedov nareszcie zdobył pas organizacji UFC w wadze lekkiej. - Iaquinta nie jest kurczakiem jak McGregor, tylko gangsterem. Gdzie jest teraz Conor? Chce walczyć z autobusem? - powiedział Nurmagomedov po walce nawiązując do wcześniejszego zajścia, w którym Irlandczyk ze swoją ekipą zaatakował autobus z zawodnikami UFC, w tym z Rosjaninem.

 

Cały świat sportów walki z wielkim napięciem oczekiwał więc na pierwszą konferencję zapowiadającą UFC 229 i historyczny face off. Niestety dla Conora, który uwielbia interakcję z kibicami, UFC zadecydowało, że fani nie będą mogli wejść na spotkanie. Mimo to McGregor od pierwszych minut próbował robić show, na różne sposoby próbując wyprowadzić z równowagi swojego rywala. Wypomniał między innymi Khabibowi, że ten otrzymywał pieniądze od dagestańskiego oligarchy Ziyavudina Magomedova, który od kilku miesięcy przebywa w areszcie. Conor zrobił także przytyk ojcu i trenerowi Dagestańczyka, Abdulmanapowi Nurmagomedovowi, że ten robił sobie zdjęcia z Ramzanem Kadyrovem.

 

Khabib reagował bardzo spokojnie na słowa Irlandczyka, ale z biegiem czasu dyskusja wreszcie zaczęła nabierać rumieńców. Pojawił się temat przyjaciela Conora Artema Lobova oraz niesławnego ataku grupy McGregora na autobus z Dagestańskim Orłem na pokładzie. McGregor stwierdził, że gdyby Khabib wysiadłby wtedy z autobusu, to byłby teraz martwy. Nurmagomedov wypomniał z kolei Conorowi, że ten trzykrotnie w swojej karierze klepał o matę. W odpowiedzi usłyszał, że on za to klepał w szybę autobusu.

 

Konferencja była także dla McGregora doskonałą okazją do tego, by promować whiskey, które Irlandczyk wypuścił na rynek. Conor zaproponował nawet wypróbowanie trunku Khabibowi, a gdy ten odmówił, Conor napił się z... Daną Whitem. Ze strony Nurmagomedova usłyszał tylko: „Siadaj i przestań promować tę gównianą whiskey”. Z kolei White przyznał, że bał się, że Conor chluśnie swojemu przeciwnikowi alkoholem w twarz, dlatego szybko zareagował.

 

Dyskusja była momentami mniej, a momentami bardziej zażarta, a na koniec McGregor i Nurmagomedov stanęli twarzą w twarz, rozdzielani przez White'a. I tutaj "The Notorious" prowokował "Dagestańskiego Orła", który spokojnie wysłuchał komentarzy Irlandczyka i sam zszedł ze sceny. Conor jeszcze przez chwilę wykłócał się z jedną z osób będących na widowni.

 

Gala UFC 229 odbędzie się już 6 października, a stawką będzie pas wagi lekkiej należący do Dagestańczyka. Transmisje gal UFC na sportowych antenach Polsatu!