Toniutti: Nie wiem, jak wyjaśnić naszą słabą formę

Siatkówka

Francuski siatkarz Benjamin Toniutti zaznaczył, że nie wie, jak wyjaśnić słabszą formę "trójkolorowych" w mistrzostwach świata. Jego zespół, który ma już tylko matematyczne szanse na awans do trzeciej rundy, w sobotnim meczu grupy H zmierzy się z Polakami.

Francuzi w piątek przegrali w Warnie z Serbami 2:3. Mają na koncie trzy zwycięstwa i tyle samo porażek oraz 12 punktów. Ich szanse na awans do trzeciej rundy, w której wystąpi czołowa "szóstka", są już raczej tylko teoretyczne. W pierwszej fazie grupowej zaliczyli dwie porażki w tie-breaku - ulegli Brazylijczykom i sensacyjnie Holendrom.

- To już trzecia porażka 2:3. I za każdym razem były to zacięte tie-breaki. Popełnialiśmy błędy w ważnych momentach - zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami Toniutti.

Poziom spotkania z ekipą z Bałkanów mógł zadowolić wymagających miłośników siatkówki, ale nie pocieszało to francuskiego rozgrywającego Zaksy Kędzierzyn-Koźle.

- Wolałbym, żebyśmy zagrali słaby mecz, ale wygrali go. Z Brazylią też było świetne spotkanie, ale przegraliśmy, więc to nie ma znaczenia. To mistrzostwa świata. Jesteśmy bardzo rozczarowani - przyznał.

Bohaterem Serbów był Aleksandar Atanasijevic. Były zawodnik PGE Skry Bełchatów zdobył 38 punktów.

- Niby my mamy więcej opcji w ataku, ale tak samo było w naszych ostatnich meczach z Polską. W ważnych momentach nie jesteśmy w stanie zatrzymać lidera rywali - podsumował Toniutti.

Na pytanie, z czego wynikają ostatnie słabsze wyniki jego drużyny narodowej, odparł, że trudno to wyjaśnić.

- Mieliśmy naprawdę dobre przygotowania do sezonu kadrowego, byliśmy gotowi przed turniejem. Musiały się zdarzyć jakieś błędy, coś nie zadziałało. To trudne, bo od ok. dwóch miesięcy jesteśmy z dala od rodzin. Przygotowywaliśmy się przez 1,5 miesiąca do tej imprezy, a ciężko osiągnąć nam cel... Fizycznie czujemy się dobrze. Ciężko stwierdzić w trakcie turnieju, co jest nie tak, ale na pewno mamy jakieś problemy, bo nie sprawujemy się jak faworyci. Choć wiele zespołów występuje w takiej roli. Nie radzimy sobie dobrze. Musimy przemyśleć to. Nie wiem, czy w naszym wypadku już po wszystkim, jeśli chodzi o tę imprezę. Myślę, że jest już prawie po wszystkim - przyznał ze smutkiem.

Tuż przed mundialem kontuzji mięśnia brzucha doznał lider Francuzów charyzmatyczny Earvin Ngapeth. Ostatecznie zdołał wrócić na ten turniej.

- Na pewno nie jest łatwo występować w MŚ bez podstawowego gracza. Uraz wykluczył go na kilka tygodni przed imprezą i do końca nie wiedzieliśmy, czy zagra. Mamy problemy, kontuzje. Każdy ma jakieś drobne urazy, ale trzeba sobie z tym radzić - podkreślił rozgrywający Zaksy.

Nadzieje "Trójkolorowym" przedłużyłoby zwycięstwo teoretycznie najsłabszej w grupie Argentyny w trwającym obecnie spotkaniu z Polską. W sobotę to oni zmierzą się z broniącymi tytułu biało-czerwonymi.

- Mam nadzieję, że Argentyńczycy wygrają. Gram w Polsce, ale teraz będę trzymał kciuki za ekipę z Ameryki Południowej. Jutro musimy znaleźć motywację. Zobaczymy dziś wieczorem, czy będziemy mieli jeszcze jakieś szanse na awans do szóstki - zaznaczył Toniutti.

SF, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze