Nice 1 liga żużlowa: Speed Car Motor Lublin - ROW Rybnik. Transmisja w Polsacie Sport i Super Polsacie

Żużel

"To ostatnia niedziela, dzisiaj się rozstaniemy, dzisiaj się rozejdziemy, na wieczny czas" - śpiewał przed laty Mieczysław Fogg. W podobnym tonie mogą zanucić sobie żużlowi kibice, bowiem przed nami ostatni ligowy weekend w tym sezonie. Nie będzie jednak tak smutno, ponieważ czekają nas wielkie emocje związane z decydującymi rozstrzygnięciami. W Nice 1 lidze żużlowej dojdzie do rewanżowego starcia pomiędzy Speed Car Motor Lublin i ROW Rybnik. Transmisja w Polsacie Sport oraz Super Polsacie.

23 września poznamy zespół, który zwycięży na zapleczu PGE Ekstraligi i jednocześnie uzyska promocję do żużlowej elity. Czy będzie to beniaminek z Lublina, dla którego byłby to drugi awans z rzędu? A może spadkowicz z tejże elity, czyli Rekiny z Rybnika, dla których byłby to szybki powrót do grona najlepszych?

 

Po pierwszym meczu, który odbył się tydzień temu na Górnym Śląsku zdecydowanie bliżej upragnionego celu są podopieczni Jarosława Dymka, którzy wygrali 52:38. Tamto spotkanie do pewnego momentu było bardzo wyrównane, a wynik oscylował wokół remisu. To oczywiście premiowało gości z Lubelszczyzny, ale w drugiej części zawodów o wiele lepsi okazali się gospodarze. - Byli bardzo szybcy, znaleźli odpowiednie przełożenia. Tor był bardzo twardy i trudno było się dopasować - przyznał lider ekipy Speed Car, Andreas Jonsson, który jednak wierzy w odrobienie strat. - Porażka czternastoma punktami to z pewnością nie jest wynik, który chcieliśmy uzyskać, ale presja jest teraz po stronie Rybnika, ponieważ oni są faworytem, a my jedziemy na swoim torze, więc nie jest źle - skwitował Szwed.

 

W rundzie zasadniczej Koziołki pokonały ROW 48:42, co rzecz jasna nie jest wystarczająco wysokim rezultatem, aby cieszyć się z awansu do PGE Ekstraligi. Gospodarze niedzielnej rywalizacji muszą co najmniej powtórzyć wynik rybniczan sprzed tygodnia, aby w dwumeczu uzyskać remis. To będzie premiować lublinian, ponieważ zajęli oni wyższe miejsce po 14. kolejkach przed fazą play-off.
Podopieczni Dariusza Śledzia, którzy przez większą część sezonu szli jak burza, teraz stoją przed bardzo dużym wyzwaniem. W ich szeregach świetnie musi pojechać każdy zawodnik. Do składu prawdopodobnie wróci zawieszony Oskar Bober, który nie przeszedł badania alkomatem w meczu ligowym w Gnieźnie i nie mógł startować przez pewien czas. Okres karencji jednak dobiegł końca, a to dobra informacja dla miejscowych.

 

Rybniczanie z pewnością mają się kim bronić w rewanżu. Do awansu potrzebują 39 oczek. Kibice z południa Polski liczą przede wszystkim na Kacpra Worynę i Troya Batchelora, którzy przez cały sezon raczej nie zawodzili. Australijczyk nie może jednak zaliczyć pierwszego finałowego meczu do udanych, toteż powinien szukać rehabilitacji.

 

Warto przypomnieć, że przegrany finałowej rywalizacji nie zostanie z niczym, ponieważ zmierzy się w dwumeczu barażowym o awans do elity z przedostatnim zespolem PGE Ekstraligi, a jest nim osłabiony brakiem kontuzjowanego Patryka Dudka, Falubaz Zielona Góra. W niedzielę nikt jednak nie będzie o tym myślał, ponieważ obie strony wierzą w końcowy sukces już w ten weekend. Dla kogo finisz sezonu będzie udany i kto zasmakuje szampana?

 

Speed Car Motor Lublin
9. Dawid Lampart
10. Joel Kling
11. Paweł Miesiąc
12. Robert Lambert
13. Andreas Jonsson
14.
15. Wiktor Lampart

 

ROW Rybnik
1. Troy Batchelor
2. Andriej Karpow
3. Andrzej Lebiediew
4. Mateusz Szczepaniak
5. Kacper Woryna
6. Lars Skupień

 

Transmisja meczu Speed Car Motor Lublin - ROW Rybnik od godz. 14:30 w Polsacie Sport i Super Polsacie.

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze