- Podnosimy sobie poprzeczkę. Nie chcemy stać w tym samym punkcie i nadal zajmować miejsce w okolicach 14. na świecie. Celem jest pokazanie się z jak najlepszej strony. Nie chcę w tej chwili składać konkretnych deklaracji, bo różnie się to układa w poszczególnych sezonach. Czasami punktacja z roku na rok idzie bardzo do góry, a czasami wcale nie - powiedziała Kaliszek (Axel Toruń).

 

Przygotowania jedynych obecnie polskich łyżwiarzy figurowych znajdujących się w światowej czołówce odbywały się głównie w kraju. Dwa tygodnie para była na treningach w Rosji, gdyż w Toruniu nie było dwóch zamrożonych tafli w tym okresie. Już za tydzień startują w pierwszych zawodach w Oberstdorfie w Niemczech.

 

- W tym sezonie w programie krótkim będziemy tańczyli obowiązkowe tango. W programie dowolnym zdecydowaliśmy się na nowoczesną muzykę - połączenie bluesa z dubstepem. Pasują nam takie rytmy. Jesteśmy z Maksem zadowoleni z tych podkładów i mamy nadzieję, że szybko się nam nie znudzą - podkreśliła 22-letnia Kaliszek.

 

Dodała, że w cyklu Grand Prix po raz pierwszy zaprezentują się w październiku w USA, a miesiąc później w stolicy Rosji - Moskwie. Mistrzostwa Polski są zaplanowane w grudniu, a mistrzostwa Europy w Mińsku pod koniec stycznia. Mistrzostwa świata odbędą się w marcu w Japonii.

 

- Na początku marca chcielibyśmy wziąć udział w Uniwersjadzie. Nie ma u nas wielkich zmian po igrzyskach, bo w naszej dyscyplinie nie ma już więcej zawodów. Jeździmy i startujemy wszędzie, gdzie się da - przyznała łyżwiarka.

 

Podkreśliła, że w przygotowaniach i sztabie szkoleniowym nie zaszły żadne zmiany.

 

- Wyższe poziomy w poszczególnych elementach będą nas cieszyły. Mamy też sporo nowych elementów w naszych programach, którymi mam nadzieję, że zaskoczymy. Chcemy cały czas podnosić swoje umiejętności. Okres przygotowawczy przepracowaliśmy dobrze - bez perturbacji zdrowotnych - podkreśliła Kaliszek.

 

Dodała, że po roku olimpijskim stawka w konkurencji par tanecznych mocno się zmieniła.

 

- Odeszło wiele par z samej czołówki. Ten rok będzie dla nas zaskakujący. Dużo par będzie teraz chciało się przebić do ścisłej czołówki. Zapowiada się ciekawy sezon - zakończyła.

 

Trenerką pary jest dwukrotna uczestniczka igrzysk olimpijskich w tej samej konkurencji łyżwiarskiej - Sylwia Nowak-Trębacka.