Robert Małolepszy: Jakie są Pana oczekiwania wobec drużyny w decydującej fazie turnieju?

 

Ireneusz Mazur: Po reprezentacji Polski oczekuję konsekwentnej i skutecznej gry. Liczę na to, że pokażemy się z dobrej strony. Tak jak to miało miejsce w pierwszej fazie grupowej, a także w wygranym meczu z Serbią (3:0). W decydujących meczach przyjdzie nam się mierzyć z drużynami z najwyższej światowej półki. Wierzę, że nasi siatkarze sprawią satysfakcję i radość kibicom.

 

Kto Pana zdaniem najbardziej zasłużył na wygranie mistrzostw świata?

Każda drużyna z najlepszej szóstki miała lepsze i gorsze momenty. Ich awans do trzeciej fazy turnieju na pewno nie jest przypadkowy i swoją grą udowodnili, że należą do ścisłej elity. Moim zdaniem Stany Zjednoczone to drużyna która gra najrówniej i w sposób najbardziej przekonujący. Myślę, że największe szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego mają Amerykanie.

 

Czy Polaków stać na obronę tytułu?

W mojej ocenie Polska wypełniła jak na razie plan minimum. Awans do Final Six był ich obowiązkiem i wymogiem. Z całą pewnością stać nas na to, żeby awansować do strefy medalowej.

 

Kogo w kadrze Vitala Heynena uważa Pan za lidera?

O jakości naszej gry zadecyduje dyspozycja każdego zawodnika. Na pewno istotnymi ogniwami w drużynie są Michał Kubiak i Artur Szalpuk. Wiele zależy także od tego, jak w poszczególnych meczach zaprezentują się środkowi. Miejmy nadzieję, że ominą nas kontuzje, a współpraca pomiędzy poszczególnymi graczami będzie płynna i przyniesie nam zwycięstwa.

Cała rozmowa z Ireneuszem Mazurem w załączonym materiale wideo.