Jego nerwowe podejście nie może dziwić, gdyż klub już po sześciu kolejkach ma aż osiem punktów straty do pierwszego Liverpoolu. W minioną sobotę Manchester United grał przed własną publicznością z Wolves i mimo szybkiego prowadzenia nie utrzymał korzystnego wyniku do końcowego gwizdka. Całe spotkanie rozegrał oczywiście Pogba, który po raz kolejny musiał nasłuchać się krytyki.

Przez praktycznie całe okienko transferowe brytyjskie media informowały o jego konflikcie z Mourinho, przez który miał odejść z klubu. Ostatecznie został, a Portugalczyk wręczył mu nawet kapitańską opaskę. To jednak nie zmieniło jego podejścia, gdyż w każdej nadarzającej się okazji lubi wbijać Francuzowi szpilkę. Tak samo było po sobotnim spotkaniu.

Mourinho miał powiedzieć Pogbie, by był bardziej skoncetrowany na tym, by unikać niepotrzebnego zagrożenia. Później to samo powtórzył na konferencji prasowej, choć nie użył żadnego nazwiska.

Co ciekawe, przemowa Mourinho została opublikowana chwilę po tym, jak Pogba skrytykował taktykę klubu na domowe mecze. Zdaniem Francuza Manchester United powinien grać znacznie bardziej ofensywnie na Old Trafford.