"Siatkarzom przydałoby się więcej relaksu"

Siatkówka

Zmiany regulaminu w czasie trwania turnieju, brak transportu dla zawodników czy nie do końca jasne zasady losowania grup. Siatkarski mundial generuje mnóstwo emocji, nie tylko sportowych. Czy taka atmosfera może mieć wpływ na formę Biało-Czerwonych?

W jaki sposób Biało-Czerwoni mogą zachować wysoki poziom koncentracji na tak wymagającym turnieju jakim są mistrzostwa świata?


Antoni Marczyński, psycholog sportu: Oni mają to wypracowane. W tej fazie turnieju muszą zadbać o to, by nic nie zmieniać, by utrzymać ten rytm. Pokazali, że potrafią dobrze wejść w mecz, że potrafią ten mecz rozgrywać, nawet w sytuacji jak nic nie idzie. Na tym etapie najtrudniejsze jest to, że mecze są o coraz wyższą stawkę. To zostaje z tyłu głowy i próba podniesienia motywacji może skutkować obniżeniem poziomu wykonania.

 

Pierwszą fazę zdaliśmy celująco, później nasza gra była nierówna. Z czego to wynikało? Czy zbagatelizowaliśmy naszych rywali, Argentyńczyków i Francuzów?


W pierwszej kolejności musimy się odnieść do sytuacji, w której graliśmy bez Michała Kubiaka. Dodatkowe znaczenie ma także to, że z każdą kolejną fazą rosną oczekiwania. Pierwszą fazę zakończyliśmy bardzo dobrze, teoretycznie brakowało nam jednego meczu, by wejść do finałowej szóstki. Paradoksalnie właśnie takie sytuacje, kiedy jesteśmy już tak blisko, sprawiają, że presja może być jeszcze większa.


Jaka jest recepta dla Biało-Czerwonych, by potrafili zachować wysoką motywację w tej fazie turnieju?


Muszą utrzymać swój rytm, muszą utrzymać to, co do tej pory działało. Najgorsze jest wprowadzanie gwałtownych i nagłych zmian w trakcie turnieju. O ile nie zostaną wymuszone na przykład kontuzjami czy chorobą jakiegoś zawodnika, to proces przygotowania do meczu powinien wyglądać tak samo. Może ze wskazaniem na to, że ze względu na bliskość strefy medalowej, emocje mogą być jeszcze większe. Być może zawodnikom przydałoby się jeszcze więcej relaksu, by dać upust emocjom, które mogą się w nich zbierać na myśl o nadchodzących meczach.

 

Czy kontrowersje związane z organizacją turnieju, zmianami w regulaminie czy nawet z losowaniem grup, mogą wpłynąć na naszą drużynę?


To są rzeczy poza kontrolą zawodników. O ile czasem niektóre mogą się odbijać na funkcjonowaniu drużyny, jak np. sytuacje z brakiem transportu, to trzeba przyjąć, że to się zdarza. Zawodnicy i cały sztab powinien skupiać się na tym, na co ma wpływ i co jest w zasięgu ich kontroli. To są te czynniki, które będą decydować o tym czy drużyna dobrze przystąpi do meczu, czy dobrze ten mecz rozegra. A rzeczy takie jak organizacja czy to jak zachowa się inna drużyna, to trzeba zostawić przeciwnikom. Tak jak zastanawiano się czy Serbia odpuści z nami spotkanie czy nie? To nie powinno mieć żadnego wpływu na to jak drużyna przygotowuje się do meczu. Nasi zawodnicy udowodnili, że potrafią to robić. Wyszli dobrze nastawieni na mecz, zadbali o to, by po ich stronie było wszystko jak trzeba i nie miało znaczenia to czy Serbia chciała z nami wygrać czy nie.

 

Więcej w załączonym wywiadzie wideo.

Jolanta Zasępa, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze