Nysa lepsza od Ślepska w meczu 1.ligi siatkarzy

Siatkówka

Stal Nysa pokonała MKS Ślepsk Suwałki 3:0 (25:21, 25:23, 25:22) w meczu 1. kolejki 1. Ligi Mężczyzn w sezonie 2018/19. Mecz był wyrównany, ale w końcowych fragmentach setów więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Krzysztofa Stelmacha, którzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją stonę. Nagroda MVP trafiła do rąk Łukasza Kaczorowskiego, atakującego zwycięskiej drużyny.

W czwartkowe popołudnie w oddanej roku temu do użytku hali sportowej HALA NYSA rozgrywany był mecz inaugurujący sezon 2018/19 1. Ligi Mężczyzn. Na parkiecie spotkały się odpowiednio piąta i szósta drużyna poprzedniego sezonu ligowego.

- Do meczu z Suwałkami podejdziemy na pewno bardzo zmobilizowani. Jest to wymagający przeciwnik, który w porównaniu do poprzedniego sezonu wzmocnił się kilkoma solidnymi graczami - mówił przed spotkaniem Bartosz Bućko, kapitan zespołu gospodarzy.

Pierwszą partię spotkania od punktowego ataku z lewego skrzydła rozpoczął Jakub Rohnka 1:0. Ręki w polu serwisowym nie zwalniał z kolei Kamil Skrzypkowski. Dzięki jego bardzo dobrym zagrywkom MKS odskoczył na cztery punkty 4:0. Siatkarze Nysy w tym fragmencie gry mieli dość spore problemy z przyjęciem. Krótka przerwa na żądanie trenera Krzysztofa Stelmacha pozwoliła uspokoić grę Stali Nysy. Dobra gra w obronie pozwoliła zniwelować im stratę do dwóch oczek 6:8. Do tego zaczęli dobrze czytać grę rywali na siatce i ustawiali szczelny blok, przez który nie mogli przebić się goście 7:8 i 12:12. W drugiej połowie seta podopieczni Mateusza Mielnika zaczęli popełniać coraz więcej prostych błędów 15:18. Mimo to, Ślepsk Suwałki nie miał zamiaru się poddać bez walki. Dość szybko doprowadził do remisu 20:20 i 21:21. Jednak w końcówce to gospodarze kontrolowali grę i odnieśli zwycięstwo 25:21. Ostatni punkt ze środka zdobył Mateusz Nożewski.

Set numer dwa początkowo był wyrównany 3:3. Przez długi czas żadnej z drużyn nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi. Jedynie mała zastrzeżenia, można było mieć do obu zespołów, jeśli chodzi o zagrywkę. W tym elemencie niestety nie wystrzegały się one prostych błędów 10:10. Podobnie jak w pierwszym secie, tak i tym, w końcowej fazie seta Stal Nysa wypracowała kilkupunktową przewagę 18:16. W decydującym momencie partii emocji nie brakowało. Zespół z Suwałk doprowadził do remisu 18:18. Obie ekipy do końca grały punkt za punkt. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili siatkarze Stali Nysa. W ostatniej akcji Moustapha M'Baye dobrym blokiem zatrzymał na lewym skrzydle atak Patryka Szwaradzkiego 25:23.

Kolejnego seta od dwóch dobrych zagrywek rozpoczął Patryk Szczurek 2:0. Do stanu 4:4 drużyny grały równo, a następnie na trzy oczka odskoczyli gospodarze 7:4. Bardzo dobrze w polu serwisowym spisywał się Michał Makowski. Drużyna MKS-u Ślepsk nie miała zamiaru się poddać i dość szybko odrobiła straty 12:12 i 13:13. Dobrą skuteczność w ataku utrzymywał Szwaradzki 16:16. Następnie serią dobrych zagrywek popisał się ponownie zespół z Nysy, ale tym razem goście nie radzili sobie z przyjęciem serwisu Bartosza Bućko. To właśnie dzięki niemu Stal objęła dwupunktowe prowadzenie 18:16. Końcówka partii znowu była wyrównana 20:20. W najważniejszych akcjach meczu więcej spokoju zachowali siatkarze Stali Nysa. Wygraną za trzy punkty gospodarze przypieczętowali szczelnym blokiem 25:22. Na lewym skrzydle został zatrzymany Rohnka.

Skrót meczu Stal Nysa - Ślepsk Suwałki dostępny w załączonym wideo.

MM, 1liga.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze