18-letni Evenepoel jest kolarskim fenomenem, okrzykniętym przez media „Małym Kanibalem”. Porównanie, nawiązujące do legendy kolarstwa Eddy’ego Merckxa, słynnego „Kanibala”, jest śmiałe i przyszłość pokaże, czy trafne, ale już dziś młody zawodnik ma w dorobku dokonania niezwykłe.

 

W czwartek dopisał do nich kolejny rozdział. Nieco ponad 70 km przed metą Evenepoel został zablokowany przez wielką kraksę w peletonie. Musiał czekał ponad dwie minuty, zanim otrzymał z wozu technicznego nowe koło, ale nie stanowiło to dla niego większej przeszkody. Ruszył w pościg, mijając z łatwością kolejnych rywali, a 19 km przed finiszem pożegnał się z ostatnim z nich, Niemcem Mariusem Mayrhoferem. Na mecie wyprzedził go o minutę i 25 sekund, mimo że stracił jeszcze trochę czasu na celebrowanie sukcesu. Dwa dni wcześniej z przygniatającą przewagą wygrał w Innsbrucku jazdę indywidualną na czas.

 

Evenepoel jest także tegorocznym podwójnym mistrzem Europy juniorów z czeskiego Zlina. W wyścigu ze startu wspólnego, po trwającej 100 km samotnej ucieczce, wyprzedził drugiego zawodnika o blisko… 10 minut. W tym sezonie odniósł już 22 zwycięstwa.

 

Zdumiewający jest też fakt, że Evenepoel uprawia kolarstwo od… połowy ubiegłego roku. Wcześniej był piłkarzem. Grał cztery razy w reprezentacji Belgii do lat 14 i pięciokrotnie w drużynie narodowej U15. Był związany z klubami Anderlecht Bruksela, PSV Eindhoven i przez cztery miesiące w KV Mechelen.

 

Młody zawodnik podpisał już pierwszy, dwuletni kontrakt z jedną z najlepszych grup zawodowych Quick-Step Floors, którą prowadzi słynny łowca talentów Patrick Lefevere.

 

Polacy ukończyli wyścig pod koniec stawki - Dominik Górak był 82., a Damian Bieniek - 83.

 

W piątek odbędzie się wyścig młodzieżowców.

 

Wyniki wyścigu juniorów (132,4 km):

 

1. Remco Evenepoel (Belgia) – 3:03.49

2. Marius Mayrhofer (Niemcy) strata 1.25

3. Alessandro Fancellu (Włochy) 1.38

82. Dominik Górak (Polska) 24.29

83. Damian Bieniek (Polska) 25.10