Superpuchar Polski koszykarzy: Polski Cukier zagra z Anwilem

Koszykówka
Superpuchar Polski koszykarzy: Polski Cukier zagra z Anwilem
fot. Cyrasport

Rozpędzony zwycięstwami w eliminacjach Ligi Mistrzów FIBA Polski Cukier Toruń zagra w sobotę w Gnieźnie z mistrzem kraju Anwilem o Superpuchar Polski. Rok temu sięgnęli po niego włocławianie. Teraz znów mają apetyt na triumf, ale doceniają siłę rywala zza miedzy.

Toruńscy koszykarze mogą być w sobotę zmęczeni, gdyż w czwartkowy wieczór grali w Hiszpanii rewanż z Movistarem Estudiantes w 2. rundzie eliminacji koszykarskiej Ligi Mistrzów. Zwycięstwo w Madrycie może jednak dodać im skrzydeł.

 

"To my bronimy Superpucharu. Pretendent jest mocny i rozpędzony grami w Lidze Mistrzów FIBA. Na pewno jest też zmęczony, bo formuła gier wymyślona przez FIBA jest jaka jest. Współczuję zawodnikom grać co dwa dni i do tego latać" - powiedział PAP prezes Anwilu Włocławek Arkadiusz Lewandowski.

 

Dodał, że włocławianie są zwarci i gotowi. Już w piątek wsiadają w autokar i jadą do Gniezna. Wybiera się tam także bardzo liczne grono kibiców.

 

"Będzie ich więcej niż 150 osób. Sala jest mała, ale atmosfera będzie pewnie głośna i żywiołowa. Sam pomysł rozegrania meczu w Gnieźnie można rozpatrywać przez dwie optyki - kujawsko-pomorską oraz centralną. Z pierwszego punktu widzenia ta decyzja może wydawać się zła. Optyka centralna i uwzględniająca cały interes polskiej koszykówki pozwala ocenić ją pozytywnie. Gniezno jest nowym partnerem dla ligi. Po drugie jest to sposób na popularyzację dyscypliny w ośrodku, w którym nie ma koszykówki na takim poziomie" - ocenił Lewandowski.

 

Podkreślił, że z włocławskiego czy toruńskiego punktu widzenia decyzja nie jest dobra i tak też sądzą kibice tych klubów.

 

"Kamil Łączyński powiedział na naszej oficjalnej prezentacji w firmie Anwil, już po kilku treningach, że tegoroczny Anwil jest zespołem lepiej mentalnie rozumiejącym koszykówkę niż ten rok temu. Czy tak będzie? Nie wiem. Sporo możliwości do udowodnienia tego twierdzenia będziemy jednak mieli, bo gra w lidze i europejskich pucharach to spora dawka meczów. Dojdzie więc pewnie też zmęczenie" - ocenił prezes Anwilu.

 

Polski Cukier sezon rozpoczął bardzo dobrze. Na rozkładzie ma już m.in. Cmoki Mińsk oraz Movistar Estudiantes Madryt w eliminacjach Ligi Mistrzów. W poniedziałek zespół czeka kolejne bardzo ważne spotkanie - w decydującej rundzie eliminacji tych rozgrywek z niemieckim Medi Beyreuth. Trudno więc w tej chwili powiedzieć jak sztab szkoleniowy zespołu podejdzie do pojedynku w Gnieźnie. Trudno sobie mimo wszystko wyobrazić odpuszczenie meczu derbowego z rywalem zza miedzy.

 

"Niewielu się spodziewało po porażce z Movistarem u nas, że przejdziemy tego rywala. Trzeba to uczciwie powiedzieć. Sami jesteśmy zaskoczeni i dumni z postawy drużyny" - powiedział PAP prezes Polskiego Cukru Maciej Wiśniewski.

 

Dodał, że sztab szkoleniowy ma teraz trudny orzech do zgryzienia, bo pojawiła się realna szansa na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

"Wiem jedno, że chłopcy na pewno będą z Anwilem chcieli wygrać. W jakim składzie zagramy? Tego jeszcze nie wiem, bo nie znam samopoczucia chłopaków. Proszę jednak pamiętać, że my gramy 7 spotkań w 14 dni. To bardzo dużo" - podkreślił Wiśniewski.

 

Zaznaczył, że dodatkowego smaczku meczowi o Superpuchar Polski dodaje fakt rywalizacji derbowej. "To bardzo ważne dla kibiców. Drużyna przyleci do Gniezna prosto z Hiszpanii i tam przenocuje z piątku na sobotę. Zobaczymy jak to się poukłada" - wskazał Wiśniewski.

Mecz o Superpuchar Polski rozpocznie się w sobotę o godzinie 20. Trofeum broni Anwil, który rok temu pokonał Stelmet BC Zielona Góra 92:89.

IM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze