Szkoleniowiec Atletico Madryt, Diego Simeone, postawił na sprawdzonych w boju piłkarzy. Na boisku pojawili się Oblak, Gimenez, Correa, Thomas i Griezmann - wszyscy, którzy dotychczas nie zaznali jeszcze smaku porażki w starciu z Królewskimi na Santiago Bernabeu. 


Antoine Griezmann na derby Madrytu uzbroił się także w specjalnie zaprojektowane buty z rysunkami, które przedstawiały między innymi: imię jego córki Mii, czy jego samego wznoszącego puchar Ligi Europy.

 

 

Królewscy mieli za zadanie przerwać dobrą passę Atletico, które na Santiago Bernabeu nie przegrało meczu w ostatnich pięciu spotkaniach (trzy zwycięstwa i dwa remisy). Podopieczni Julena Lopetegui’ego nie dość, że w pamięci mieli niechlubną statystykę spotkań z Atletico na swoim terenie, to jeszcze wciąż byli wściekli po porażce w ligowym spotkaniu z Sevillą. Jakby tego było mało, ze składu wypadł Marcelo, który nabawił się w tym spotkaniu kontuzji mięśniowej.

  

W pierwszej połowie do ataku pewnie ruszyli goście.  Najpierw w 3 minucie zagrożenie stworzył Saul, a potem w 18 minucie Griezmann, którego rajd i stuprocentową sytuację powstrzymał Courtois. Golkiper Królewskich, który w latach 2011-2014 bronił barw Atletico,  ponownie mógł pochwalić się świetną interwencją, gdy w 37 minucie zatrzymał rozpędzonego Diego Costę. W 43 minucie kibice Atletico wstrzymali oddech, gdy Jan Oblak omyłkowo odegrał piłkę do Marco Asensio, ale ten nie wykorzystał sytuacji.

 

W drugiej połowie to Królewscy nadawali ton grze, ale nie mogli znaleźć sposobu by pokonać bramkarza Atletico. Zza pola karnego w 64 minucie spudłował Modrić, a Karim Benzema bezskutecznie szukał rzutu karnego. Marco Asensio, który rozgrywał swój setny mecz w barwach Realu Madryt, zmarnował niemal stuprocentową sytuację w 66 minucie spotkania. Kolejną okazję na strzelenie gola miał w 73 minucie, gdy przejął piłkę po pomyłce Diego Godina. Tej okazji jednak również nie wykorzystał.

 

Bezbramkowy remis nie zmienił sytuacji w tabeli ligi hiszpańskiej. Na jej czele pozostaje FC Barcelona, która ma 14 punktów. Na drugiej pozycji znajduje się Real Madryt, który także ma 14 punktów, ale gorszy bilans bramkowy. Atletico zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem 12 punktów.

 

Real Madryt - Atletico Madryt  0:0

 

Real Madryt: Courtois; Carvajal, Ramos, Varane, Nacho; Kroos, Benzema (Vinicius Junior 88’), Modric (Lucas Vazquez 82’); Bale (Ceballos 46’), Casemiro, Asensio.


Atlético Madryt: Oblak; Juanfran, Giménez, Godín, Filipe Luis; Koke, Rodrigo (Kalinić 85'), Saúl, Lemar (Correa 60’); Griezmann, Diego Costa (T. Partey 69’).

 

Żółte kartki: Carvajal, Ramos, Nacho - Juanfran, Lemar, Koke, Correa