Kwiat już dwukrotnie był kierowcą zespołu Toro Rosso - najpierw w 2014 roku, a później w latach 2016-17. W końcówce tego ostatniego sezonu z powodu słabych wyników został wycofany ze startów, a zastąpił go... Gasly.

 

"Dziękuję, że ekipa znowu mi zaufała. Cieszę się z tego powrotu, bo zawsze czułem się tu jak w domu. Ten rok w Ferrari dużo mi dał, myślę, że wracam do F1 jako lepszy kierowca" - powiedział Kwiat, który ma za sobą udział w 74 wyścigach Grand Prix.

 

Szef teamu Franz Tost przyznał, że Kwiat zasłużył na kolejną szansę w Formule 1. "Jest naturalnie szybkim kierowcą, a liczę, że nabywane z każdym rokiem rozmaite doświadczenia sprawiają, że będzie coraz lepszy. Spróbujemy mu w tym pomóc i przygotować odpowiedni sprzęt" - dodał.

 

Gasly - jak poinformowano - przejdzie do zespołu Aston Martin Racing, również należącego do Red Bulla.