Marcin Lepa: Podwójny mistrz świata. Dotarło to już do Ciebie?


Fabian Drzyzga: Dziękuję! Dociera! Zrobiliśmy coś wielkiego, niespodziewanego dla nikogo, prócz tej grupy, która pracowała przez całe lato. Wszystkim mówiliśmy, że celem będzie szóstka, a my wiedzieliśmy, że medal to jest minimum.

Medal złoty, ten najcenniejszy. Obroniliście tytuł, w to nie wierzył chyba nikt. Taka mocna ekipa, taka zahartowana?

Turniej nas budował, tego nie będziemy oszukiwać. Wszystko to, co się działo całe lato... Jak rozmawiałem przed chwilą z Vitalem, to dla mnie osobiście najważniejszym kluczem pracy była szczerość. I ten gość ma jaja być wobec nas szczerym. To dla mnie to jest klucz do złotego medalu.

 

Wy mieliście jaja, bo wyszliście na finał jak po swoje. Mam wrażenie, że wczoraj był trudniejszy mecz.

Szczerze? Najspokojniejszy mecz w mojej karierze.

 

Cała rozmowa z Fabianem Drzyzgą w załączonym materiale.