Wojciech Drzyzga dwa razy miał okazję komentować finał mistrzostw świata zakończony zwycięstwem Biało-Czerwonych. Dwa razy mógł cieszyć się z wielkiego sukcesu swojego syna.

 

- Idzie mój syn - ucieszył się w pewnym momencie ekspert Polsatu Sport. Chwilę później ojciec i syn wpadli sobie w ramiona.

 

- Cóż powiedzieć, cóż powiedzieć... - komentował Tomasz Swędrowski.

 

Radość Wojciecha i Fabiana Drzyzgi w załączonym materiale.