Najbardziej kuriozalny gol w historii? Pokazały go dopiero powtórki (WIDEO)

Piłka nożna

Mecz Napoli z Liverpoolem w Lidze Młodzieżowej UEFA nie był wielkim widowiskiem, ale można było odnieść wrażenie, że w powietrzu wisi coś bardzo dziwnego. I w czwartej minucie doliczonego czasu gry stało się coś niespotykanego - padł gol, który umknął uwadze realizatora transmisji, a komentatorzy także byli skonsternowani widokiem cieszących się kibiców i piłkarzy z Neapolu.

Liverpool prowadził po pierwszej połowie 1:0, a trafieniem popisał się Bobby Adekanye. Młodzi piłkarze The Reds mogli podwyższyć prowadzenie, ale nie udało im się po raz drugi pokonać golkipera gospodarzy. Napoli szukało zaś gola wyrównującego, natomiast ataki neapolitańczyków były bardzo nieskładne i mogli oni szukać szczęścia jedynie w przypadkowych akcjach.

I taka sytuacja miała miejsce w doliczonym czasie gry drugiej połowy. Adam Lewis wybił piłkę za linię boczną na połowie boiska. Jeden z piłkarzy Napoli chciał zacząć akcję w tym miejscu, w którym futbolówka opuściła murawę, ale nie zdążył tego zrobić... bo jego koledzy cieszyli się już z gola. Okazało się, że gospodarze rozpoczęli grę z autu w okolicach pola karnego, czego nie zauważył realizator transmisji. Sędzia zaś puścił akcję, którą wykończył Gianluca Gaetano. Interweniować próbował jeszcze Neco Williams i także on miał udział w niespotykanej bramce. Widzowie zobaczyli zaś gola dopiero w powtórkach!

- To jest najbardziej kuriozalny gol w historii futbolu, jaki widziałem - spuentował akcję komentujący spotkanie Jakub Polkowski.

Szokująca bramka w załączonym materiale wideo.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze