Wandzik: Kiedy Górnik Zabrze "zaskoczy", będzie siał postrach

Piłka nożna
Wandzik: Kiedy Górnik Zabrze "zaskoczy", będzie siał postrach
fot. PAP

- Wiem, jak gra Górnik. Kiedy "zaskoczy", będzie siał postrach w lidze – uważa były bramkarz zabrzan i reprezentacji Józef Wandzik. Piłkarze czternastego w tabeli Górnika w piątek podejmą Lecha Poznań w meczu 11. kolejki ekstraklasy.

Podopieczni trenera Marcina Brosza we wtorek rozgromili w 1/32 Pucharu Polski występującą w zamojskiej okręgówce Unię Hrubieszów 9:0.

 

„To ważna rzecz, każda strzelona bramka nie podczas treningu tylko w meczu dodaje pewności siebie, cementuje zespół, powoduje, że jesteśmy lepsi indywidualnie i w każdej formacji” – ocenił Brosz.

 

52-krotny reprezentant Polski Wandzik został przez kibiców wybrany do klubowej galerii sław.

 

„To wielki zaszczyt, że po tylu latach jeszcze o mnie pamiętali. Oglądam wszystkie mecze Górnika, wiem, jak gra na co dzień. Rozmawiam często z Marcinem Broszem” – dodał mieszkający i pracujący w Grecji były bramkarz.

 

Wspominał przyjazdy do Zabrza w roli kibica.

 

„Mieszkałem w Górnikach, dzielnicy Bytomia. Jeździliśmy na mecze żukiem, siedząc na drewnianych ławkach na jego pace. Zaplecze obecnego stadionu jest na europejskim poziomie, a po dobudowaniu czwartej trybuny to będzie perełka” – stwierdził czterokrotny mistrz Polski w barwach Górnika.

 

Zabrzanie do meczu z „Kolejorzem” przystąpią po przegranych 0:1 wyjazdowych ligowych derbach z Piastem Gliwice.

 

„Chcieliśmy po stracie gola uratować remis. Nie stworzyliśmy jednak sobie sytuacji ku temu. To nie było tak, że się poddaliśmy” – zaznaczył pomocnik Szymon Żurkowski, który wrócił do gry po kontuzji.

 

Podkreślił, że przykład dawnych gwiazd klubu, jak Wandzik, jest dla niego i kolegów dodatkową motywacją.

 

„Wiemy, że ciężką pracą można wiele osiągnąć” – dodał zawodnik.

 

Zabrzanie w poprzednim sezonie, będąc beniaminkiem, zajęli niespodziewanie czwarte miejsce. Teraz, mając bardzo młody skład, wygrali tylko jeden z 10 meczów i z ośmioma punktami plasują się tuż nad strefą spadkową.

 

Trener Brosz przyznał, że liczy, iż jego drużyna „odpali” w piątkowym spotkaniu z Lechem.

 

„Analizujemy na bieżąco naszą grę, jest coraz lepiej podczas treningów. Oczekiwania są zdecydowanie większe niż w minionych rozgrywkach. Jestem przekonany, że efekty naszej pracy przyjdą. Mam nadzieję, że już w piątkowy wieczór na naszym stadionie, przed własną publicznością” – stwierdził szkoleniowiec.

 

Początek piątkowego spotkania w Zabrzu o godz. 20.30.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze