Walka Narkuna (15-2, 3 KO, 12 SUB) i Khalidova (34-5-2, 13 KO, 17 SUB) podczas KSW 42 była drugą w historii polskiej organizacji MMA, w której naprzeciwko sobie stanęło dwóch panujących mistrzów. Spotkali się w umownym limicie do 92 kilogramów. W dwóch pierwszych rundach zdecydowanie przeważał Khalidov, który z łatwością posyłał rywala na deski. W trzeciej jednak wszystko się zmieniło - Narkun ruszył do ataku, by ostatecznie wygrać przez poddanie duszeniem trójkątnym.

 

W studiu przed galą KSW 45 ogłoszono, że dojdzie do rewanżu Narkuna z Khalidovem. Drugi pojedynek będzie miał miejsce podczas KSW 46 1 grudnia w Gliwicach. Chwilę przed walką Michała Materli z Damianem Janikowskim, Mamed i Narkun zostali wywołani do klatki w Wmebley Arenie i obaj mieli swoje "pięć minut" przed mikrofonem.

 

- Mam nadzieję, że ani on, ani ja nie doznamy kontuzji i damy kolejną dobrą walkę - powiedział Khalidov. - Mam dla mojego rywala nowy pseudonim - "Bałagan". On robi w trakcie walki straszny bałagan, nie wiadomo, kiedy znowu wystrzeli i co zrobi. Jest nieprzewidywalny. Mam nadzieję, że wyciągnąłem wnioski. Ja jeszcze dopracowuję formę. Przegrana kiedyś musiała mi się przydarzyć i powinna mi dać jakąś nauczkę - spuentował Mamed.

 

Chwilę po jego słowach obydwaj stanęli twarzą w twarz. Face-off przebiegał spokojnie, a na koniec zawodnicy podali sobie ręce.

 

"Face-off" w załączonym materiale wideo.