Eksperci o walce Adamek - Miller: Tomek był bardzo spięty

Sporty walki

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) stał przed szansą powrotu na szczyt, jednak w pojedynku z Jarrellem Millerem (22-0-1, 19 KO) przegrał przez nokaut. - Walka została przerwana w bardzo dobrym momencie, bo mogło to się źle skończyć. Tomek był bardzo mocno spięty. Ostatnio widziałem go w takim stanie przed walką z Kliczką – powiedział Janusz Pindera.

Janusz Pindera: Miller po prostu pokazał niesamowitą moc. To kawał silnego chłopa. Pierwsza runda była wyrównana, ale było już widać, że ciosy Adamka nie robią na rywalu żadnego wrażenia. Tego mogliśmy się spodziewać, ale nie aż w takim stopniu. Polak nie miał żadnych argumentów siłowych. Walka została przerwana w bardzo dobrym momencie, bo mogło to się źle skończyć. Tomek był bardzo mocno spięty. Ostatnio widziałem go w takim stanie przed walką z Kliczką.

 

Maciej Miszkiń: Nie zaskoczyło, że ciosy Adamka były słabsze. Bardziej w drugą stronę. To, że uderzenia Millera były tak mocne. Wydaje mi się, że ten ring był wyjątkowo mały. Dzięki temu rywalowi było łatwo skracać dystans. Tomek wiedział, że jeśli nie wygra, to zostaje mu pojedynek pożegnalny. Czuł tę presję.  Było to widać w ringu, ale wątpię, żeby to miało znaczenie. Adamek jest zbyt doświadczony.

 

Marcin Tybura: Myślałem, że Tomek będzie w stanie stoczyć wyrównany pojedynek. Miller zajmował 3/4 ringu. Wystarczyły mu dwa kroki, żeby przemieścić się od lin do lin. Była duża różnica pomiędzy siłami ciosów. Niestety to się musiało tak skończyć. 

 

Cała dyskusja do obejrzenia w załączonym materiale wideo.

SA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze