- Z jednej strony może martwić słabsza postawa niektórych kadrowiczów, ale z drugiej to dobrze świadczy o poziomie krajowej rywalizacji - podkreślił szkoleniowiec w rozmowie z PAP.

 

Złote medale w stolicy zdobyli: 48 kg Ewa Konieczny, 52 kg Agata Perenc, 57 kg Arleta Podolak, 63 kg Karolina Tałach, 70 kg Daria Pogorzelec, 78 kg Paula Kułaga, +78 kg Beata Pacut oraz 60 kg Bartłomiej Garbacik, 66 kg Patryk Wawrzyczek, 73 kg Tomasz Czerniawski, 81 kg Damian Stępień, 90 kg Rafał Kozłowski, 100 kg Jakub Wójcik, +100 kg Maciej Sarnacki.

 

- Turniej dostarczył bardzo wiele emocji i zaskakujących rozstrzygnięć. Do dużych niespodzianek doszło w finałach kategorii wagowych 81 kg, 90 kg i 63 kg, w których Damian Stępień pokonał Damiana Szwarnowieckiego, Rafał Kozłowski wygrał z Piotrem Kuczerą, a Karolina Tałach zwyciężyła Agatę Ozdobę-Błach - powiedział trener Błachnio.

 

Zaskakujące rozstrzygnięcia miały miejsce także np. w kategorii 73 kg, w której triumfował Tomasz Czerniawski. W wadze 48 kg najlepsza była wracająca do judo po przerwie macierzyńskiej Ewa Konieczny.

 

- Oboje zaprosiłem już na najbliższe zgrupowanie drużyny narodowej w Zakopanem. Konieczny i Czerniawski będą mieli szansę na stałe zasilić reprezentację. W wadze 73 kg, pod nieobecność Michała Bartusika, który nie zdążył wyleczyć kontuzji odniesionej podczas mistrzostw świata, do faworytów zaliczano Mateusza Garbacza i Wiktora Mrówczyńskiego, a tymczasem na podium zameldowało się trzech zawodników, którzy do tej pory nie mieli medali z MP seniorów - dodał selekcjoner.

 

Błachnio zwrócił uwagę także na srebro w wadze 100 kg Igora Dzierżanowskiego, który jest... jednym z trenerów-asystentów w kadrze Polski.

 

- Igor, trener od przygotowania motorycznego w moim sztabie szkoleniowym, dotarł do finału w sposób pewny i przekonujący. Na co dzień pracuje zawodowo we własnej firmie. To powinno dać do myślenia naszym kadrowiczom i zmobilizować ich do jeszcze bardziej wytężonej pracy - uważa Błachnio, od lat związany z Gwardią Warszawa.

 

Trenerowi reprezentacji zależy, aby kadrowicze w MP startowali w "swoich" kategoriach. - Dlatego zmartwiło mnie, że dwie zawodniczki z 78 kg (Beata Pacut, Urszula Hofman - PAP) zamiast "podkręcać" rywalizację poszukały szans na medale w innych wagach - stwierdził.

 

W niedzielę podczas DMP obecny był mistrz olimpijski z Sydney i trzykrotny mistrz świata, a dziś główny trener japońskiej reprezentacji Kosei Inou.

 

- Dużo ciepłych słów na temat naszego judo usłyszeliśmy od gościa honorowego Kosei Inoue. Japoński mistrz demonstrował swoje techniki polskim zawodnikom, jednocześnie chwaląc ich umiejętności. W ogóle cieszy mnie atak młodzieży, np. Tomka Czerniawskiego i Oli Kalety na pozycje medalowe z jednej strony i powroty na matę doświadczonych mistrzów z drugiej, jak Ewy Konieczny i Tomka Kowalskiego. Po turnieju w Warszawie dostrzegam pozytywy pokazujące, że poziom polskiego judo jest solidny i w niektórych kategoriach posiadamy osoby na światowym poziomie. Liczę na dobre wyniki w imprezach międzynarodowych w niedalekiej przyszłości - podsumował Błachnio.