Już w 2. minucie tego spotkania strzał na bramkę Thibaut Courtois oddał Xherdan Shaqiri, ale dobrze między słupkami spisał się golkiper Realu Madryt. Odpowiedź gospodarzy była niemal natychmiastowa, ponieważ kilkadziesiąt sekund później z dystansu, lecz niecelnie uderzył Youri Tielemans. To zwiastowało duże emocje w kolejnych minutach, lecz niestety tak nie było.

 

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Obie reprezentacje stwarzały sobie sytuacje, ale brakowało skuteczności lub ze swoich zadań wywiązywali się bramkarze. Mogło wydawać się, że momentami jedni i drudzy darzą się zbyt dużym szacunkiem, nie chcąc za bardzo ryzykować w grze ofensywnej i skupiając się przede wszystkim na defensywie. Z tego powodu brakowało klarownych okazji do zdobycia bramek, które nie padły w pierwszych trzech kwadransach.

 

Sytuacja uległa zmianie w drugiej połowie, w której kibice doczekali się trafień. Tym pierwszym, który zapisał się na liście strzelców był Romelu Lukaku w 58. minucie. Asystował mu Eden Hazard.

 

To mocno pobudziło Szwajcarów do gry, którzy dążyli do odrobienia strat i doprowadzenia do remisu. Dobrze dysponowany w bramce Helwetów był Yann Sommer, którego skuteczne interwencje utrzymywały jego kolegów z nadzieją na uzyskanie korzystnego wyniku. Przyjezdni dopięli swego w 76. minucie, a bohaterem okazał się ten, który na murawie zaprezentował się kilka minut wcześniej, a więc Mario Gavranović.

 

Gdy wydawało się, że bardzo ciekawie zapowiadające się starcie pomiędzy Belgią i Szwajcarią zakończy się podziałem punktów, decydujący cios zadali podopieczni Roberto Martineza w 84. minucie. Trzecia drużyna tegorocznego mundialu przeprowadziła, w swoim stylu, kombinacyjną akcję. Dries Mertens świetnie wypatrzył będącego w polu karnym Lukaku, który zapisał na swoim koncie dublet i jak się później okazało - zwycięstwo.

 

To oznacza, że Belgia po dwóch rozegranych meczach w Lidze Narodów ma na swoim koncie komplet punktów i zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Szwajcarzy są na drugiej lokacie z trzema oczkami, natomiast stawkę bez żadnej zdobyczy zamykają Islandczycy.

 

Belgia - Szwajcaria 2:1 (0:0)

Bramki: Lukaku 58, 84 - Gavranović 76

 

Belgia: Thibaut Courtois - Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Thomas Vermaelen (Dedryck Boyata 73.) - Axel Witsel, Thomas Meunier, Youri Tielemans, Yannick Carrasco (Nacer Chadli 76.) - Dries Mertens (Thorgan Hazard 92.), Romelu Lukaku, Eden Hazard

 

Szwajcaria: Yann Sommer - Ricardo Rodriguez, Fabian Schar, Nico Elvedi, Michael Lang - Steven Zuber, Denis Zakaria (Edimilson Fernandes 83.), Granit Xhaka, Remo Freuler (Christian Fassnacht 87.) - Xherdan Shaqiri - Haris Seferović (Mario Gavranović 69.)