Roman Kołtoń: Pada informacja dnia w Polsce. Zbigniew Boniek wybiera Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji. Co Pan wtedy pomyślał?

 

Hubert Kostka: Już w momencie, gdy odchodził Adam Nawałka od razu pomyślałem, że Brzęczek może objąć kadrę. On ma takie doświadczenie piłkarskie, jakim pochwalić się może niewielu. A że nie ma doświadczenia trenerskiego? Cóż, ma za to cechy przywódcze, potrafi z zawodnikami rozmawiać, rozegrał mnóstwo spotkań w ligach i w reprezentacji. Także już wtedy pomyślałem, że Jurek może być kandydatem na selekcjonera.

 

Postawienie na Brzęczka wymagało od Bońka odwagi?

 

Nie. Jurek jest wielką indywidualnością i liczę tylko na to, że nie da się teraz stłamsić Bońkowi. Tu widzę problem. Boniek, który zawsze miał aspiracje być wielkim trenerem, a to mu się nie udało, teraz jest prezesem PZPN. Ma duże możliwości. Oby nie miał za dużego wpływu na decyzje Brzęczka, mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.

 

A myśli Pan, że miał wpływ na decyzje Nawałki?

 

Nie mogę tego powiedzieć na sto procent, bo tylko obserwuję to z zewnątrz. Ale myślę, że tak. Może na początku nie, ale na mistrzostwach świata w Rosji myślę, że już miał taki wpływ.

 

Cała rozmowa z Hubertem Kostką w załączonym materiale wideo.